Międzynarodowy ranking od pewnego czasu jest uaktualniany na bieżąco, po każdym meczu. Reprezentacje otrzymują punkty za zwycięstwo w poszczególnych spotkaniach bądź im one odejmowane po porażkach, a ich liczba zależy m.in. od wyniku i pozycji rywala w rankingu.
Francja awansowała na czwarta pozycję
Biało-czerwoni w czerwcu 2022 roku zostali po raz pierwszy w historii liderami światowego zestawienia. Od tego czasu spokojnie utrzymują prowadzenie, w czym znacząco pomogły im triumfy w zeszłym roku w Lidze Narodów, mistrzostwach Europy i turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich. Po tegorocznej edycji LN, którą zakończyli z zaledwie trzema porażkami, ich przewaga nad drugą Japonią wynosi obecnie aż 61,59 pkt.
Zespół z Azji na najwyższe w historii drugie miejsce awansował po fazie zasadniczej LN, którą zakończył z bilansem dziewięciu zwycięstw i trzech porażek. W turnieju finałowym w Łodzi dotarł aż do finału, co pozwoliło mu utrzymać drugą lokatę wobec odpadnięcia trzecich Włochów w ćwierćfinale.
Na czwarte miejsce awansowali zwycięzcy LN Francuzi, jednak do drużyny Italii tracą zaledwie 1,39 pkt.
Ranking FIVB zyskał na znaczeniu po zmianach dotyczących zasad kwalifikacji na igrzyska olimpijskie. To właśnie pozycja w tym zestawieniu miała istotne znaczenie dla reprezentacji, które nie wywalczyły awansu w turniejach kwalifikacyjnych. Z rankingu miejsce w turnieju w Paryżu zapewniły sobie Włochy, Słowenia, Argentyna oraz Serbia, a także - ze względu na zachowanie parytetu kontynentów - Egipt, najwyżej notowana ekipa z Afryki.
Czołówka rankingu FIVB:
1. Polska 422,61 pkt
2. Japonia 361,02
3. Włochy 345,39
4. Francja 344,00
5. Słowenia 340,39
6. USA 325,89
7. Brazylia 316,42
8. Argentyna 296,39
9. Kanada 273,67
10. Serbia 259,97
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.