Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie siatkarki pokonały mistrzynie świata. Biało-czerwone wiceliderkami Ligi Narodów

22 czerwca 2025, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Polskie siatkarki pokonały mistrzynie świata. Biało-czerwone wiceliderkami Ligi Narodów
Polskie siatkarki pokonały mistrzynie świata. Biało-czerwone wiceliderkami Ligi Narodów/PAP/EPA
Polskie siatkarki z Belgradu wracają z kompletem zwycięstw. W ostatnim meczu drugiego turnieju tegorocznej Ligi Narodów nasze panie pokonały reprezentację Serbii 3:1 (22:25, 25:22, 25:22, 25:23). Po zwycięstwie nad mistrzyniami świata podopieczne Stefano Lavarini zajmują drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Lepsze są tylko Włoszki.

Polki często myliły się w pierwszym secie

Polskie siatkarki przystępowały do spotkania w roli faworyta – w tegorocznej edycji Ligi Narodów przegrały tylko jedno spotkanie, a gospodynie turnieju – wszystkie siedem. Wydawało się, że jednym atutem podopiecznych Zorana Terzica będą kibice, których ponad pięć tysięcy zasiadło na trybunach.

Włoski selekcjoner po raz kolejny postanowił dokonać mały roszad w składzie. Po raz pierwszy w podstawowym składzie jako libero zaprezentowała się Justyna Łysiak, a na środku postawił na duet Aleksandra Gryka, Weronika Centka-Tietianiec. Polki źle zaczęły spotkanie, szczególnie w przyjęciu zagrywki. Łysiak, która wcześniej wchodząc z ławki, doskonale radziła sobie w odbiorze, tak w roli pierwszej libero zachowywała się trochę nerwowo.

Niedokładne przyjęcie zagrywki sprawiło, że biało-czerwone w ataku też grały mało przekonywująco i popełniały sporo błędów. Przewaga Serbii urosła do sześciu "oczek" i nic nie wskazywało na to, że obraz gry może się zmienić. Po serwisie Minji Osmajic piłka prawie zatrzymała się na górnej taśmie, ale spadła na boisko po polskiej stronie i było 20:15 dla gospodyń.

Wówczas nastąpił świetny, choć trochę krótki moment bardzo dobrej gry Polek. Dobrą pracę wykonała Gryka, a na lewym skrzydle Paulina Damaske, która zastąpiła Julitę Piasecką. Podopieczne Lavariniego zdobyły sześć punktów z rzędu, objęły prowadzenie 21:20 i... ponownie oddały inicjatywę przeciwnikowi. Serbki też zanotowały serią punktową i miały trzy setbole. Drugiego z nich wykorzystała Maja Aleksic.

Stysiak wytrzymała presję

Biało-czerwone potrzebowały trochę czasu, żeby wrócić na swój poziom, jaki zaprezentowały choćby dwa dni wcześniej w spotkaniu z Niemkami. Na początku drugiej partii to jednak siatkarki Serbii starały się kontynuować swoją dobrą grę, a gdy Aleksic zablokowała Paulinę Damaskę, wygrywały już 9:6.

Na parkiecie szybko role się odwróciły, a klasę w bloku pokazała Gryka, która w pojedynkę skutecznie zatrzymała rywalki. Dokładała też punkty w ataku i biało-czerwone wygrywały już 19:15. 25-letnia środkowa zdobyła aż 20 punktów i z pewnością mogła mówić o najlepszym swoim meczu w barwach reprezentacji. Gospodynie zdołały zmniejszyć straty do jednego punktu (19:20), ale w decydujących momentach nie pomyliła się Magdalena Stysiak.

Łukasik zakończyła trzecią partię

W kolejnym secie Polki grały już swobodniej, potrafiły się uśmiechać nawet po nieudanych zagraniach. Gryka i Damaske chciały za wszelką cenę pokazać szkoleniowcowi, że powinien stawiać na nie częściej, bowiem momentami to one "ciągnęły" grę drużyny. W zespole mistrzyń świata obok Aleksic, skutecznie w ataku radziła sobie Vanja Ivanovic, ale biało-czerwone utrzymywały bezpieczną przewagę. W końcówce siatkarki Serbii obroniły trzy setbole, lecz atak Martyny Łukasik pozbawił je złudzeń.

Biało-czerwone odwróciły losy czwartego seta

Podopieczne Terzica nie zamierzały się łatwo poddawać. Zresztą w każdym przegranym meczu w Lidze Narodów podejmowały walkę, a pięć spotkań przegrały po tie-breakach. Po dwóch udanych setach biało-czerwone wyszły na parkiet mało skoncentrowane i gospodynie odzyskały nadzieję, że to spotkanie nie musi skończyć się po czterech setach. Serbki dzięki m.in. skutecznym atakom Katariny Dangubic (znanej wcześniej pod nazwiskiem Lazovic), prowadziły 14:9 i 18:13. Lavarini dokonywał zmian w składzie, aż w końcu poprosił o czas. W końcu Serbki zaczęły się mylić i Polki doprowadziły do remisu 21:21.

Włoski szkoleniowiec na ostatnie akcje sięgnął po Agnieszkę Korneluk, która na chwilę pojawiła się tylko w drugiej partii. Korneluk przy stanie 23:22 zablokowała atak rywalek, a przy drugiej piłce meczowej popisała się soczystym atakiem w boisko.

Polskie siatkarki wiceliderkami Ligi Narodów

Po dwóch turniejach w Pekinie i Belgradzie polskie siatkarki mają na koncie siedem zwycięstw i tylko jedną porażkę (z Turcja 2:3). W klasyfikacji Ligi Narodów zajmują drugie miejsce za niepokonanymi Włoszkami. Biało-czerwone kolejny turniej rozegrają w japońskiej Chibie (9-13 lipca), gdzie zmierzą się z Koreą Południową, Brazylią, Japonią i Bułgarią.

  • Polska – Serbia 3:1 (22:25, 25:22, 25:22, 25:23)
  • Polska: Katarzyna Wenerska, Magdalena Stysiak, Aleksandra Gryka, Weronika Centka-Tietianiec, Julita Piasecka, Martyna Łukasik – Justyna Łysiak (libero) – Paulina Damaske, Malwina Smarzek, Alicja Grabka, Aleksandra Szczygłowska (libero), Agnieszka Korneluk, Martyna Czyrniańska
  • Serbia: Rada Perovic, Vanja Bukilic, Maja Aleksic, Minja Osmajic, Bojana Milenkovic, Vanja Ivanovic – Teodora Pusic (libero) – Nina Cajic, Sladana Mirkovic, Katarina Dangubic, Masa Kirov, Branka Tica
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTa dyscyplina znika z igrzysk olimpijskich. Będzie za to parytet płci »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj