Dziennik Gazeta Prawana logo

Młodzi nie chcą już skakać

24 kwietnia 2008, 19:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Im gorzej skacze Adam Małysz, tym mniej chętnych garnie się do trenowania skoków narciarskich. W ostatnich dwóch latach do klubu Wisła Ustronianka zgłosiło się zaledwie trzech chłopców chętnych pójść śladami "Orła z Wisły".

"W czasach, gdy Adam Małysz zaczynał rządzić na światowych skoczniach, czyli w roku 2000 i 2001, zgłaszała się do nas nawet setka dzieciaków. Do dziś spośród nich zostało może trzydziestu, inni z różnych przyczyn odchodzili od sportu, najczęściej, żeby się dalej uczyć. Teraz powinien na skocznie wchodzić rocznik, który we wspomnianych latach przychodził na świat, tymczasem chętnych nie widać" - przyznaje na łamach "Dziennika Zachodniego Polska" trener Jan Szturc, prywatnie wujek Małysza.

Brak potencjalnych następców "Orła z Wisły" w jego rodzinnej miejscowości, to kolejny sygnał, że skoki zaczynają przechodzić kryzys. Słabsze wyniki Małysza w ubiegłym sezonie jeszcze bardziej naświetlają fakt, że ta dyscyplina, a nawet i cały Polski Związek Narciarski, opierają się właściwie na barkach tego jednego zawodnika.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj