W niedzielę Mateja skompromitował się. Skakał fatalnie. Przez niego nasza drużyna straciła szansę na medal. Podczas dzisiejszych treningów skoczek wypadł przyzwoicie, ale jego wynik to nic nadzwyczajnego. Mateja zawsze w seriach próbnych nieźle się spisuje. Jednak kiedy siada na belce startowej podczas konkursu, to potem efekty są kiepskie. Tak też było w ostatnią niedzielę.
Jego szanse na zwycięstwo w sobotnich zawodach mistrzostw świata w Sapporo są praktycznie zerowe. Ale cuda czasem się zdarzają, więc złotówkę można zaryzykować. Jak nam się poszczęści, to radość z wygranej będzie wielka. Do kieszeni wpadnie nam okrągły 1000 złotych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.