Dziennik Gazeta Prawana logo

Adam Małysz jest... za gruby

13 października 2007, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koniec z bułką z bananem. Najlepszy polski skoczek musi przejść na dietę. Najpierw trenerzy zasugerowali Małyszowi, że powinien trochę przytyć. Później okazało się, że ma nadwagę. Jeśli chce znów być najlepszy, musi zrobić wszystko, żeby zrzucić zbędne kilogramy.

Adam Małysz zamierza wystartować we wszystkich zawodach letniego Grand Prix w skokach narciarskich. Ma to być sprawdzian jego możliwości i kolejny etap przygotowań do sezonu zimowego. Ale żeby dobrze skakać, polski skoczek musi najpierw schudnąć.

"Mam tylko lekki problem z nadwagą. W moim przypadku to jakiś kilogram, co najwyżej półtora do zrzucenia" - powiedział Małysz "Przeglądowi Sportowemu". Takie problemy mają też inni członkowie kadry.

Jakby tego było mało, Małysz musi też rozwiązać swoje problemy mieszkaniowe. Obok jego nowego domu w Wiśle powstają nowe bloki. Mieszkania "z widokiem na Małysza" cieszą się dużym powodzeniem. Tak dużym, że skoczek planuje wyprowadzkę ze swojego rodzinnego miasta.

W ubiegłą sobotę Małysz okazał się bezkonkurencyjny na Wielkiej Krokwi, wygrywając zawody o Puchar Doskonałego Mleka. Były to zawody rozpoczynające sezon letni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj