Takiej akcji nie powstydziłby się niejeden z naszych reprezentantów. Drugi trener naszej kadry skoczków narciarskich Łukasz Kruczek strzelił efektownego gola w meczu międzynarodowej ekipy narciarskiej z profesjonalnymi piłkarzami. Spotkanie skończyło się remisem 5:5.
Wśród kibiców oglądających zorganizowane z okazji rozpoczęcia nowego sezonu spotkanie był też Hannu Lepistoe. Trener polskiej drużyny cały czas się rozgrzewał, odbijał piłkę, ale na boisko nie wszedł. Mógł za to ocenić swoich kolegów - pisze "Fakt".
"Wolfi Steiert jest słaby technicznie. Mika Kojonkoski gra całkiem nieźle" - komentował Fin. W drużynie rywali znaleźli się m.in. Karl-Heinz Riedle, mistrz świata z 1990 roku i Hansi Mueller - wicemistrz z 1982 roku.
Prowadzone przez słynnego Markusa Merka spotkanie skończyło się remisem 5:5, choć trenerzy niespodziewanie prowadzili już 4:1. "Zabiegali nas po zmianach" - przyznał "Kruszek" - jak na koszulce przekręcili jego nazwisko organizatorzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|