Dziennik Gazeta Prawana logo

Mistrz świata komentuje starty Kowalczyk: Widać kto tu rządzi

3 stycznia 2011, 19:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W tym sezonie Justyna Kowalczyk jest silna fizycznie i psychicznie. Jednym słowem: w doskonałej formie. Trudno być lepiej przygotowanym do morderczej walki w Tour de Ski - uważa były mistrz świata i olimpijczyk.

Patrząc na starty Justyny Kowalczyk w tegorocznym Tour de Ski można powiedzieć jedno: widać kto tu rządzi - ocenił dotychczasowe biegi złotej medalistki olimpijskiej z Vancouver mistrz świata na 15 km z Lahti 1978 Józef Łuszczek.

"Myślę, że po czterech startach w Tour de Ski to krótkie zdanie 'widać kto tu rządzi' oddaje to, co chcę zaznaczyć. Justyna jest i w tym sezonie silna fizycznie, psychicznie i w doskonałej formie" - podkreślił Łuszczek.

Zapytany czy zaobserwował u Kowalczyk jakieś błędy, dwukrotny olimpijczyk (Lake Placid 1980 i Sarajewo 1984) odpowiedział: "O ile w ogóle można mówić o jakichkolwiek błędach Justyny, to - jak my to mówimy - w niedzielę biegła na nogach, a Słowenka z poślizgiem. Jaka to różnica? Ano taka, że na podbiegach nasza zawodniczka na pewno bardziej się zmęczyła" - ocenił.

Łuszczek dodał, że poniedziałkowy bieg łączony to kolejny dowód pięknej walki polskiej zawodniczki. "Tym piękniejszej, że bardzo ciężkiej. Są tu dwie techniki, różny rytm no i zmęczenie po poprzednich etapach. Ten start to kolejne punkty pucharowe i umocnienie pozycji liderki Tour de Ski".

Po dniu odpoczynku, w środę odbędą się sprinty w Dobiacco, a w czwartek w Cortina d'Ampezzo - bieg stylem dowolnym na dochodzenie 35 km mężczyzn i 15 km kobiet.

W sobotę rozpocznie się dwudniowa walka o punkty w Val di Fieme. Tego dnia 20 km mężczyzn i 10 km kobiet stylem klasycznym ze startu wspólnego. W niedzielę natomiast finał Tour de Ski - 10 km mężczyzn i 9 km kobiet stylem dowolnym.

"Moim zdaniem słynny już podbieg pod Alpe Cermis to najbardziej mordercza walka - różnica poziomów około 430 metrów, natomiast ostatni, 3,5-kilometrowy podbieg ma kąt nachylenia średnio kilkanaście procent" - przypomniał Łuszczek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj