Dziennik Gazeta Prawana logo

Marit Bjoergen: Teraz o formie rywalizacji decyduje telewizja

9 grudnia 2012, 09:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marit Bjoergen
Marit Bjoergen/Newspix
Najgroźniejsza rywalka Justyny Kowalczyk Norweżka Marit Bjoergen przyznała, że nie lubi sprintów, których jest coraz więcej w programie Pucharu Świata. Jej zdaniem prawdziwi biegacze narciarscy to "długodystansowcy".

Bjoergen rozumie jednak producentów telewizyjnych, którzy naciskają na Międzynarodową Federację Narciarską (FIS) na coraz większą ich liczbę w programie PŚ.

- powiedziała w wywiadzie dla dziennika "Verdens Gang" przed wyjazdem na zgrupowanie w Alpy.

Bjoergen przypomniała, że swój pierwszy złoty medal mistrzostw świata zdobyła właśnie w sprincie w 2003 roku w Val di Fiemme. - podkreśliła.

Bjoergen w Alpach będzie się przygotowywała m.in. do startu w rozpoczynającym się 29 grudnia w Oberhofie cyklu Tour de Ski. Będzie w nim rywalizowała m.in. z Kowalczyk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj