O mały włos nie doszło do tragedii podczas zawodów alpejskiego Pucharu Świata w Maddona di Campiglio. W trakcie przejazdu Marcela Hirschera tuż za jego plecami spadł dron.
Czterokrotny zwycięzca Pucharu Świata może mówić o wielkim szczęściu. Kilka centymetrów i dron, który miał uatrakcyjnić telewizyjną relację ujęciami z góry rozbiłby się na jego głowie.
That was close! TV drone crashes in ski race, nearly missing World Cup winner Marcel Hirscher. #SkiWorldCup pic.twitter.com/feilmzts2P
— Ursin Caderas (@UrsinCaderas) grudzień 22, 2015
Ostatecznie Hirschera dojechał do mety cały i zdrowy. Austriak ukończył zawody na drugiej pozycji. Slalom zaliczany do alpejskiego Pucharu Świata wygra Henrik Kristoffersen.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|