- dodał Małysz, który obecnie jest dyrektorem ds. skoków i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim.
Stocha i Kota trudno było jednak nie stawiać w roli faworytów. Dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi (2014) to aktualny lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Kot natomiast zajmuje w niej piąte miejsce. Stoch w dodatku przy okazji piątkowych kwalifikacji ustanowił rekord skoczni.
Wygrał jednak wicelider PŚ Austriak Stefan Kraft, przed Niemcami - Andreasem Wellingerem i Markusem Eisenbichlerem. Stochowi do trzeciego miejsca zabrakło zaledwie 1,1 pkt.
- ocenił Małysz.
Sami zawodnicy byli jednak bardziej krytyczni, a szczególnie Kot.
- podkreślił.
- dodał Stoch.
Zadowolenia nie krył natomiast Dawid Kubacki, który był ósmy.
- stwierdził.
Polaków czekają jeszcze dwa konkursy na dużej skoczni - w czwartek indywidualny, a w sobotę drużynowy.
- powiedział Małysz
Czterokrotny mistrz świata wie co mówi, bo podobną sytuację przeżył w 2007 roku. Podczas MŚ w Sapporo zajął czwarte miejsce na dużej skoczni, a tydzień później na obiekcie normalnym był już bezkonkurencyjny. Wszystko wskazuje na to, że jego młodsi koledzy z odpowiednim nastawieniem nie powinni mieć kłopotu.
- powiedział Stoch.
Czwarty z Polaków Piotr Żyła zakończył sobotnie zawody na 19. miejscu.