25-letni Kot w Pucharze Świata zadebiutował w sezonie 2007/08. Pierwsze punkty zdobył cztery lata później, a w cyklu 2012/13 zaczął zajmować miejsca blisko podium. Wicemistrz świata juniorów z 2009 roku uchodził za wielki talent. W Val di Fiemme (2013) z kolegami z drużyny stanął na najniższym stopniu seniorskich MŚ.
Później jego rozwój jednak zatrzymał się i w 2015 roku nie znalazł się nawet w kadrze na MŚ w Falun. Sezon 2015/16 zakończył na 31. miejscu w klasyfikacji generalnej PŚ. Natomiast w obecnym cyklu jest piąty, a 11 lutego w Sapporo cieszył się z pierwszego pucharowego zwycięstwa. Ze wskazaniem momentu przełomowego nie miał problemu.
- powiedział.
Wiara Kota szybko znalazła potwierdzenie w rzeczywistości.
- dodał.
Jako jedną z kluczowych zmian wskazał tę, dotyczącą techniki skakania.
- wyjaśnił.
Kot wierzył w szkołę austriacką, chwali ją. Sam Horngacher stwierdził natomiast, że praca z Kotem była dla niego dość prosta.
- powiedział szkoleniowiec.
W Lahti w konkursie na skoczni normalnej Kot był piąty. W tym sezonie PŚ zajmował to miejsce już pięciokrotnie. W klasyfikacji generalnej również jest piąty i jak przyznał, gdyby były to pucharowe zawody, to nie miałby nic przeciwko tej pozycji. Na mistrzostwach świata oczekiwania ma jednak większe.
- podkreślił.
Zmagania na dużym obiekcie zaplanowano na czwartek.