Biletów na konkursy pod Tatrami już od dawna nie ma. Dla Polaków to też szczególne miejsce. Tam spędzają dużo czasu, doskonale znają Wielką Krokiew, na trybunach są zawsze wszyscy najbliżsi, ale i oczekiwania są znacznie wyższe.
– powiedział Adam Małysz, niegdyś znakomity skoczek, a obecnie dyrektor PZN.
Podopieczni trenera Stefana Horngachera do stolicy polskich Tatr przyjadą w znakomitych humorach. Mistrzostwa Świata w lotach w Oberstdorfie okazały się historyczne w ich wykonaniu.
– skomentował prezes Apoloniusz Tajner.
Indywidualnie srebro wywalczył Stoch. To zresztą był też jedyny medal, którego brakowało mu w bogatej kolekcji. Drużyna z nim w składzie oraz z Piotrem Żyłą, Dawidem Kubackim i Stefanem Hulą stanęła na najniższym stopniu podium.
– powiedział o "drużynówce" Tajner.
Stoch, podwójny mistrz olimpijski z Soczi (2014), przegrał indywidualnie z Tandem, a miano najlepszego zespołu obronili Norwegowie.
– zapewnił szef PZN.
Dziś prezes, a w przeszłości trener m.in. Małysza, liczy także na Kubackiego. Jest bowiem przekonany, że po tak dobrym występie na mamucie, teraz błyśnie w Pucharze Świata.
– uważa Tajner.
Plan Polaków na Zakopane jest bardzo napięty. Treningi, spotkanie z mediami, przymiarka olimpijskich strojów – to wszystko musi się zmieścić w ciągu czterech dni.
– podkreślił Małysz.
Nawet sami zawodnicy przyznają, że w Zakopanem ich obowiązkiem jest wykrzesać z siebie jeszcze więcej niż zazwyczaj.
– zapewnił Żyła.
Przyjazdu do Zakopanego nie mogą doczekać się także byli skoczkowie.
- powiedział były rywal Małysza Niemiec Sven Hannawald, który obecnie jest komentatora Eurosportu.
Kwalifikacje w Zakopanem zaplanowane są na piątek. W sobotę konkurs drużynowy, a w niedzielę – indywidualny.