Telewizja NRK oceniła, że Polak miał pełną kontrolę w ostatnim konkursie w Bischofshofen i nie przeszkodził mu nawet nieprawdopodobny stres. Jak dodano, bardziej dał się on we znaki rywalom Polaka, który już w pierwszej serii wysłał sygnał ostrzegawczy, że trudno go będzie pokonać. "W drugiej na chłodno postawił kropkę nad i" - podkreślono.
Trener norweskich skoczków Alexander Stoeckl powiedział, że Lindvik w finałowej serii oddał bardzo dobry skok, lecz ten w wykonaniu Kubackiego, który przypieczętował zwycięstwo Polaka w TCS, był po prostu fenomenalny.
- napisał dziennik "Verdens Gang".
Gazeta podkreśliła, że "marzenia całej Norwegii, chociaż tak mało prawdopodobne, miały jakiś ułamek szansy na spełnienie się, lecz skoki Mariusa okazały się zbyt krótkie w pogoni za niesamowitym Kubackim".
Dziennik "Aftenposten" ocenił, że Lindvik w debiucie w TCS był tak blisko końcowego sukcesu, że aż strach było o tym myśleć, lecz w decydującym konkursie Kubacki po prostu znokautował rywali.
- relacjonowała gazeta.
Według "Dagbladet" pierwsza próba Kubackiego w poniedziałek była niczym "paraliżujący strzał armatni", którym zawiesił rywalom poprzeczkę tego dnia za wysoko.
- napisano.
- skomentował wynik 20-latka telewizyjny kanał TV2.
Ekspert stacji Kasper Wikestad, który wierzył w zwycięstwo Lindvika, po pierwszej próbie Polaka wykrzyknął: "Ale skok! Co za pokaz siły Kubackiego. Chwycił w garść ten finałowy konkurs i nie puści. Tylko pogratulować temu wielkiemu sportowcowi".