W Wiśle wystartują Anders Hare, Robin Pedersen i Sander Vossan Eriksen. Inni skoczkowie nie zdecydowali się na wyjazd z kraju.

Reklama

Po decyzji władz Norwegii mieliśmy dużo wątpliwości co do wyjazdu do Polski. Nikt nie był zmuszany do startu, a ci trzej skoczkowie podjęli decyzje samodzielnie i zdecydowali się tym samym na obowiązkową 10-dniowa kwarantannę po powrocie do kraju - powiedział trener reprezentacji Norwegii Alexander Stoeckl kanałowi telewizji NRK.

Zawody w Wiśle będą pierwszymi w tegorocznej edycji i prawdopodobnie... jedynymi. Z powodu pandemii z organizacji wycofały się: Szczuczyńsk, Czajkowski, Hinzenbach i Klingenthal.

Koronawirus wymusił także zmianę programu rywalizacji na skoczni im. Adama Małysza. Pierwotnie miały się odbyć zmagania drużynowe, ale z powodu obaw o przyjazd zbyt małej liczby ekip zdecydowano się na dwa konkursy indywidualne.