Dziennik Gazeta Prawana logo

Frida Karlsson doznała kontuzji podczas wieszania się na drzwiach pokoju hotelowego

6 stycznia 2021, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Frida Karlsson
<p>Frida Karlsson</p>/PAP/EPA
Frida Karlsson, faworytka Tour de Ski, odniosła kontuzję, która może ją wyeliminowywać z walki o zwycięstwo, a nawet spowodować wycofanie się. Szwedzka narciarka podczas wieszania się na drzwiach pokoju hotelowego spadła na podłogę i uderzyła się w kość ogonową.

Zaraz po upadku 21-letnia mistrzyni świata narzekała na bóle i drętwienie nogi, a po wtorkowym biegu na 10 km techniką dowolną, w którym zajęła dziewiąte miejsce - na bóle kręgosłupa. Zdaniem szwedzkich działaczy, jej start w środę jest bardzo niepewny.

Do feralnego zdarzenia doszło w poniedziałek. Karlsson z koleżanką z drużyny i współlokatorką w hotelowym pokoju w Dobiacco Mają Dahlqvist postanowiły potrenować mięśnie ramion podciągając się na drzwiach. Zamiast chwycić się ich głównej części wieszały się na tapicerce, która się urwała i zawodniczki spadły na podłogę.

Szef reprezentacji Szwecji Anders Bystroem powiedział dziennikowi "Aftonbladet", że trudno ocenić rozmiar kontuzji, lecz wycofanie biegaczki z dalszych zawodów jest bardzo możliwe. "Musimy myśleć przede wszystkim o nadchodzących mistrzostwach świata, które są ważniejsze. Frida jest młoda i w swojej karierze będzie miała jeszcze wiele startów w TdS" - zauważył.

Wyjaśnił, że sytuacja jest poważna, ponieważ szwedzka federacja narciarska wysyłając drużynę na TdS i chcąc zmniejszyć ilość osób w ekipie zrezygnowała z... lekarza reprezentacji. "Prowadzi on teraz konsultacje z Fridą przez internet. Nie jest to jednak tak, jakby był na miejscu" - zaznaczył Bystroem.

Gazeta skontaktowała się z dyrektorem hotelu w Dobiacco, pytając o standardy techniczne obiektu.

"Nas nie interesuje, co robią goście hotelowi w swoich pokojach, ale wieszanie się na drzwiach nie jest zwykłym zajęciem. Pokój to nie sala gimnastyczna, tak że biegaczki robiły to na własne ryzyko. Mogły przecież ćwiczyć w naszej siłowni" - odpowiedział Andreas Trenker.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj