Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NHL. Seattle Kraken wygrali pierwszy mecz przed własną publicznością

27 października 2021, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hokeiści Seattle Kraken
<p>Hokeiści Seattle Kraken</p>/Newspix
Nowy zespół w lidze NHL Seattle Kraken odniósł pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością w hokejowych rozgrywkach 2021/22. We wtorek wygrał z Montreal Canadiens 5:1. Dwie bramki uzyskał Brandon Tanev.

29-letni Tanev wpisał się na listę strzelców w 16. i 29. minucie.

Gospodarze objęli prowadzenie już w 62. sekundzie, a autorem trafienia był Jordan Eberle. W 12. minucie wyrównał Mike Hoffman, a później bramki zdobywali tylko zawodnicy Kraken.

Amerykańskie media przypomniały, że w sezonie 1918/19 drużyny z Seattle (Metropolitans) i Montrealu (Canadiens) rywalizowały o Pucharu Stanleya, ale triumfatora nie wyłoniono. Finałowa seria została przerwana po pięciu meczach z powodu epidemii grypy, tzw. hiszpanki.

Przed wtorkowym spotkaniem w hali w Seattle uhonorowano ekipę Metropolitans, która w 1917 roku sięgnęła po Stanley Cup (w finale z Canadiens) - odsłonięto ogromny sztandar upamiętniający to wydarzenie.

W innym meczu obecnych rozgrywek broniący tytułu Tampa Bay Lightning (w ostatnim finale pokonali Canadiens) wygrali na wyjeździe z Pittsburgh Penguins 5:1.

W drugiej tercji, przy stanie 1:0 dla mistrzów NHL, w ciągu zaledwie 10 sekund (32. minuta) rezultat podwyższyli Ondrej Palat i Ryan McDonagh.

Emocjonująco było także w końcówce meczu, bowiem między 57. a 59. minutą hokeiści obu klubów strzelili trzy gole.

Z kolei Nikolaj Ehlers strzelił dwie bramki w zaledwie 19 sekund i przesądził o zwycięstwie Winnipeg Jets nad Ducks w Anaheim 4:3. Do 58. minuty jego klub przegrywał 2:3.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRonaldinho wraca z emerytury. Wiadomo, w jakim klubie będzie grał »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj