- poinformowali w oświadczeniu. Zamieścili też zdjęcie uśmiechniętego Sochowicza na szpitalnym łóżku, z bukietem kwiatów w dłoniach i otoczonego personelem w pełnych kombinezonach ochronnych.
Poszkodowany 25-letni zawodnik przeszedł w poniedziałek operację po kontuzji lewego kolana i głębokim przecięciu prawej nogi.
- powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej Yao Hui, starszy menedżer komitetu organizacyjnego odpowiedzialnego za miejsca zawodów. Według organizatorów, rannym saneczkarzem służby medyczne zajęły się w trzy minuty. Pozostaje to w sprzeczności z relacją samego Sochowicza i jego trenera, opisujących, że poszkodowany długo czekał na pomoc, a ekipa ratownicza okazała się bardzo niekompetentna. - powiedział Sochowicz.
W sprawę zaangażowała się Międzynarodowa Federacja Saneczkarska (FIL). Jej eksperci ustalili, że wypadek na olimpijskim torze spowodowany był ludzkim błędem.
Winę ponoszą w tej sytuacji organizatorzy, a Polski Związek Sportów Saneczkowych (PZSSan), przy wsparciu FIL, negocjuje sprawę refundacji kosztów leczenia i rehabilitacji oraz odszkodowania dla zawodnika.
- poinformował sekretarz generalny krajowej federacji Janusz Tatera.
- informuje na swej stronie PZSSan.
Sochowicz uczestniczył w oficjalnych testach toru nadzorowanych przez Międzynarodową Federację Saneczkarską (FIL), mających na celu zapoznanie się z warunkami na obiekcie Yanqing na przedmieściach Pekinu, wybudowanym specjalnie na Igrzyska Olimpijskie 2022 (4-20 lutego). Do wypadku doszło na poziomie, na którym dłuższy tor męski styka się ze znajdującym się poniżej początkiem toru kobiecego. Podczas próbnego ślizgu w poniedziałek Sochowicz uderzył z dużą prędkością w bramkę, która powinna być otwarta. Doznał pęknięcia rzepki w lewej nodze i głębokiej rany w prawej. Mimo dość poważnych obrażeń polski zawodnik wciąż ma nadzieję, że wystąpi w igrzyskach.