Dziennik Gazeta Prawana logo

Hokeiści Minnesota Wild spóźnili się na mecz, bo stali w korku

25 listopada 2021, 10:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ryan Suter i Nico Sturm
<p>Ryan Suter i Nico Sturm</p>/Newspix
Dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę meczu ligi hokeja NHL pomiędzy miejscowymi New Jersey Devils i Minnesota Wild. Ostatecznie goście wygrali 3:2, mimo że do hali w Newark dotarli z dużym opóźnieniem z powodu nowojorskich korków.

Hokeiści z Minnesoty przeżyli nerwowe chwile w autobusie wiozącym ich z hotelu na Manhattanie do Jersey City, ponieważ z powodu zamknięcia tunelu pod rzeką Hudson nie byli pewni, czy zdążą na mecz. Ostatecznie do hali dotarli krótko przed planowanym rozpoczęciem meczu, który z tego powodu opóźnił się o blisko pół godziny.

Niespodziewane utrudnienia nie zdeprymowały jednak gości, którzy po pierwszej tercji prowadzili 2:0 po golach Ryana Hartmana i Nico Sturma. W drugiej wynik się nie zmienił, a w trzeciej dążący do wyrównania gospodarze przypuścili już zdecydowany atak i po trafieniach Czecha Pavla Zachy i Białorusina Jahora Szaranhowicza doprowadzili do wyrównania.

O losach meczu przesądziła świetna dyspozycja bramkarza Wild Cama Talbota, który w środę obronił 40 strzałów, w tym cztery w dogrywce. Kanadyjczyk bezbłędny okazał się w serii rzutów karnych, nie przepuszczając ani jednego krążka do siatki.

Wild z 12 zwycięstwami prowadzą w tabeli Central Divison, a Devils mają na koncie osiem wygranych i zajmują przedostatnie miejsce w Metropolitan Division

Mający najlepszy bilans w całej lidze Florida Panthers dopiero po dogrywce pokonali u siebie Philadelphia Flyers 2:1. Goście prowadzili od ósmej minuty po golu Joela Farabee, ale na początku trzeciej tercji wyrównał Sam Benett.

Benett asystował także przy bramce Aarona Ekblada w doliczonym czasie gry, która dała "Panterom" 14. zwycięstwo w sezonie. Co więcej, hokeiści z Florydy wyrównali rekord ligi pod względem kolejnych zwycięstw na własnym lodowisku. To była ich 11. taka wygrana. W sezonie 1963-64 identyczną serię mieli Chicago Blackhawks.

Flyers ponieśli czwartą porażkę z rzędu. Ich problemem jest skuteczność. W ostatnich 12 meczach strzelili tylko 19 goli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj