Do końca sezonu 2021/22 skoczkowie będą rywalizowali już tylko na mamutach. Kraft wyprzedził Słoweńców Zigę Jelara o 1,7 pkt oraz Timiego Zajca o 13 pkt. Zaledwie cztery punkty od najniższego stopnia podium dzieliło Żyłę.
Kraft w pierwszej serii skoczył 232 m. Prowadził i miał 11,7 pkt przewagi nad Zajcem (222,5 m). W finale Austriak i Słoweniec osiągnęli po 207 m. Jelar dzięki 220-metrowej próbie w drugiej serii zdołał wyprzedzić swojego rodaka, ale do zwycięstwa odrobinę mu zabrakło.
Żyła natomiast skoczył 223,5 oraz 228,5 m. Na piąte miejsce przesunął się z siódmego, zajmowanego na półmetku.
Z Polaków po pierwszej serii najlepszy był szósty Kamil Stoch, który uzyskał 223 m, ale w finale osiągnął tylko 204 m i spadł na 12. miejsce.
Dawid Kubacki (213,5 i 209 m) uplasował się na 18. pozycji, Jakub Wolny (211,5 i 191 m) na 25., a Andrzej Stękała (208 i 203 m) na 26.
Do serii finałowej nie zakwalifikował się Aleksander Zniszczoł, który zakończył zmagania na 32. miejscu.
W klasyfikacji generalnej PŚ prowadzenie utrzymał 10. w sobotę Japończyk Ryoyu Kobayashi. Nieznacznie, bo z 58 do 55 punktów stratę zmniejszył dziewiąty tego dnia Niemiec Karl Geiger. Z Polaków najwyżej - na 17. miejscu - jest Żyła.
Do końca sezonu pozostały jeszcze tylko trzy indywidualne konkursy. W niedzielę w Oberstdorfie oraz dwa w przyszłym tygodniu w Planicy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.