Dziennik Gazeta Prawana logo

Natalia Maliszewska na podium Pucharu Świata w Salt Lake City

6 listopada 2022, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Natalia Maliszewska
<p>Natalia Maliszewska</p>/Newspix
Natalia Maliszewska zajęła drugie miejsce w finale wyścigu na 500 m w zawodach Pucharu Świata w short tracku w Salt Lake City. Zwyciężyła brązowa medalistka olimpijska z Pjongczangu i Pekinu w tej konkurencji Kanadyjka Kim Boutin. Piąty w rywalizacji mężczyzn był Diane Sellier.

27-letnia łyżwiarka Juvenii Białystok, która w dorobku ma cztery zwycięstwa w PŚ na swoim koronnym dystansie, powtórzyła wynik z inauguracyjnej rundy cyklu, w ubiegłym tygodniu w Montrealu. Przegrała wówczas tylko z Xandrą Velzeboer. Reprezentantka Holandii w piątek ustanowiła rekord świata - 41,416 s, ale w sobotę została zdyskwalifikowana w półfinale i zabrakło jej w decydującym wyścigu.

W finałowym starcie na olimpijskim owalu w stanie Utah większość dystansu przejechała na drugiej pozycji, a tuż przed metą przewróciła się, jednak i tak minęła linię przed Amerykanką Kristen Santos-Griswold.

W ćwierćfinale odpadła Kamila Stormowska i została sklasyfikowana na 19. miejscu, a w eliminacjach obchodząca w sobotę 27. urodziny Nikola Mazur (28.).

Maliszewska stanęła na podium zawodów PŚ po raz 17. w karierze, a po raz 15. na 500 m (była też dwukrotnie trzecia na 1000 m). Została liderką klasyfikacji generalnej na tym dystansie. Polka triumfowała w niej już wcześniej w karierze - w sezonie 2018/19. W obecnym ma 160 punktów, a druga Velzeboer - 136. Boutin, która w Montrealu nie startowała, ma 100 i jest trzecia.

W niedzielę zawodniczki rozegrają - od ćwierćfinałów - drugi raz tę konkurencję. Oprócz Maliszewskiej, która w piątek wygrała swój bieg eliminacyjny, w zmaganiach pozostały Mazur i Gabriela Topolska.

W sobotnim finale mężczyzn na 500 m Sellier minął linię mety jako ostatni, a później decyzją sędziów został zdyskwalifikowany i uplasował się ostatecznie na piątej pozycji. To i tak jego największy sukces w PŚ w karierze reprezentującego Polskę Fracuza. Poprawił swój wynik sprzed dwóch lat, kiedy na tej samej arenie był ósmy.

Zwyciężył Kanadyjczyk Maxime Laoun, przed Kazachem Abzałem Ażygalijewem i Koreańczykiem Lee June-Seo. Łukasz Kuczyński (14. pozycja) i Michał Niewiński (20.) odpadli w ćwierćfinałach.

Do niedzielnej rywalizacji ćwierćfinałowej na tym dystansie zakwalifikował się Sellier, a w repasażach powalczy Mateusz Mikołajuk.

Na 1500 m w finale B wystąpiła Topolska. Była w nim siódma (ostatnia) i została sklasyfikowana na 14. miejscu. Hanna Sokołowska odpadła w ćwierćfinale i zajęła 31. lokatę. Triumfowała Koreanka Kim Gilli.

Wśród mężczyzn na tym dystansie najlepiej z reprezentantów Polski spisał się Neithan Thomas, który dotarł do półfinału. W swoim biegu zajął jednak dopiero szóste, przedostatnie miejsce i odpadł z dalszej rywalizacji zajmując 19. miejsce. Mikołajuk (30.) i Paweł Adamski (29.) odpadli w repesażach. Najlepszy okazał się Holender Jens van't Wout.

Kuczyński, Mazur, Sellier i Topolska reprezentowali biało-czerwonych w sztafecie mieszanej, w której zajęli drugie miejsce w finale B, czyli szóste ogólnie. Finał A wygrał kwartet z Chin.

Z kolei w półfinale sztafety kobiet Maliszewska, Mazur, Stormowska i Topolska zajęły trzecią pozycję i wystąpią w niedzielę w finale B. Polska sztafeta mężczyzn odpadła już wcześniej.

Zawody w Salt Lake City potrwają do niedzieli. Tego dnia, poza finałami sztafet i wyścigami na 500 m, odbędzie się też rywalizacja na dystansie dwukrotnie dłuższym. Z Polaków do ćwierćfinału awansowała tylko Stormowska, która wynikiem 1.27,542 pobiła rekord Polski. W tym samym biegu rekord świata ustanowiła Holenderka Suzanne Schulting - 1.25,958. Z rywalizacji zostali wyeliminowani Sokołowska, Niewiński i Adamski.

mm/ pp/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPutin już otwierał szampana. Polska zamknęła Rosji drogę do powrotu na światowe salony »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj