Na pierwszego gola kibice musieli czekać aż do połowy drugiej tercji, gdy prowadzenie Avalanche dał Mikko Rantanen. Później jednak trzy bramki zdobyli przyjezdni. Na listę strzelców wpisali się kolejno: Robert Thomas, Brandon Saad i Jordan Kyrou.
"Lawiny" rzuciły się do odrabiania strat, ale Binningtona pokonał jeszcze tylko Artturi Lehkonen.
W ostatnich 104 sekundach meczu gospodarze grali w przewadze 5 na 3, a w pewnym momencie nawet 6 na 3, gdy wycofali bramkarza, jednak nawet wówczas nie udało im się znaleźć drogi do siatki. Binnington w trakcie tego oblężenia popisał się dwoma niesamowitymi interwencjami.
- powiedział napastnik Avalanche Cole Makar.
Jego zespół z dorobkiem 17 punktów zajmuje trzecie miejsce w tabeli Central Division. Blues (12 pkt), choć wygrali trzeci mecz z rzędu, nadal są na ostatniej ósmej pozycji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.