Dziennik.pl logo

Thurnbichler dał polskim skoczkom wolne. Sam święta spędzi w Austrii

23 grudnia 2022, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Thomas Thurnbichler
<p>Thomas Thurnbichler</p>/PAP
Z okazji świąt Bożego Narodzenia trener polskiej kadry skoczków narciarskich Thomas Thurnbichler dał swoim podopiecznym dwa dni wolnego. Sam uda się do Austrii, aby spotkać się z rodziną. Pobyt tam będzie krótki gdyż 29 grudnia zacznie się Turnieju Czterech Skoczni.

Po tym jak wiosną tego roku austriacki szkoleniowiec objął nową posadę, przeprowadził się do Polski, zamieszkał w Krakowie. O składzie na zbliżające się międzynarodowe zawody zadecydował po mistrzostwach kraju, które rozegrano na skoczni w Wiśle Malince.

W Turnieju Czterech Skoczni (TCS) wystąpią: Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Paweł Wąsek, Jan Habdas i Stefan Hula.

Co prawda lider Pucharu Świata Kubacki z powodu problemów zdrowotnych w mistrzostwach Polski nie wystartował na obiekcie im. Adama Małysza ale Polski Związek Narciarski w swoim oświadczeniu uspokoił, że na pewno w TCS wystąpi. Pozostałych pięciu powołanych przez Thurnbichlera zawodników zajęło w Wiśle pięć czołowych miejsc. Wygrał Stoch.

Pewną niespodzianką jest obecność w tym zestawieniu Habdasa.

- powiedział szkoleniowiec skoczków.

Podsumowując MP podkreślił, że przeprowadzono je w trudnych warunkach atmosferycznych:

Przyznał, że wskutek bardzo zmiennej pogody trudno mu było oceniać poszczególne skoki. Ocena ta z kolei była ważna przy wyborze - poza najlepszą czwórką – dwóch skoczków, którzy pojadą na Turniej Czterech Skoczni: - wyjaśnił.

Jest zadowolony, że ostatecznie impreza została przeprowadzona i obyło się bez kontuzji jego podopiecznych.

TCS rozpocznie się tradycyjnie w Oberstdorfie 29 grudnia. 1 stycznia zawodnicy będą rywalizować w Garmisch-Partenkirchen, 4 stycznia w Innsbrucku, a 6 stycznia w Bischofshofen.

Trzykrotnym zwycięzcą tej imprezy jest Stoch (2017, 2018, 2021). W niemiecko-austriackim turnieju triumfowali też Adam Małysz (2001) i Kubacki (2020).

autor: Rafał Czerkawski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRoberto Mancini selekcjonerem reprezentacji Włoch. Wrócił na stare "śmieci” »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj