Dziennik Gazeta Prawana logo

"Tajna broń" polskich skoczków na Turniej Czterech Skoczni nie wypaliła

2 stycznia 2024, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Stoch
Kamil Stoch jako jedyny z Polaków w Garmisch-Partenkirchen nie skakał w nowym kombinezonie/PAP/EPA
Biało-czerwoni bardzo słabo rozpoczęli sezon Pucharu Świata. Przełomowym momentem miał być Turniej Czterech Skoczni. Pomóc w przełamaniu kryzysu Polakom miała "tajna broń'. Jak się okazało nic z tego nie wyszło. Przynajmniej na razie. 

Polscy skoczkowie przez lata przyzwyczaili kibiców do miejsc zajmowanych w ścisłej czołówce Pucharu Świata. Niestety obecny sezon jest passem wielkich rozczarowań. Podopiecznych Thomasa Thurnbichlera próżno szukać na podium. Najczęściej zajmują miejsca w trzeciej dziesiątce.

Kombinezony "tajną bronią" polskich skoczków

Trenerzy jak i sami zainteresowani liczyli, że coś się zmieni w czasie trwającego Turnieju Czterech Skoczni. "Tajną bronią" polskiej ekipy, która w jakimś stopniu wpłynie na poprawę wyników miały być nowe kombinezony. 

W noworocznym konkursie w Garmisch-Partenkirchen "biało-Czerwoni" niemal w komplecie wystąpili w zmodyfikowanych strojach. Na zmianę nie zdecydował się jedynie Kamil Stoch. Sam proces przygotowania stanowił nie lada wyzwanie dla polskiego sztabu. Thurnbichler zdradził, że prace nad kombinezonami trwały do późnych godzin z niedzieli na poniedziałek - informuje "Interia Sport".

Przełomu jednak nie było. "Tajna broń" nie wypaliła. Nowe kombinezony nie poprawiły wyników naszych skoczków. 

"Tajna broń" biało-czerwonych nie wypaliła

W noworocznym konkursie najlepszy okazał się reprezentant Słowenii Anze Lanisek, który na podium wyprzedził Ryoyu Kobayashiego oraz Andreasa Wellingera. Najlepszym z "biało-czerwonych" był Aleksander Zniszczoł, który zajął 21. miejsce. 

Po konkursach w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen liderem TCS z dorobkiem 600,7 pkt jest Wellinger, który ma 1,8 pkt przewagi nad drugim Kobayashim. 28-latek może zostać pierwszym Niemcem, który wygrał Turniej Czterech Skoczni od triumfu Svena Hannawalda w sezonie 2001/02.

Najwyższe miejsce z Polaków w klasyfikacji generalnej TCS zajmuje Stoch, który jest 20.

Po rywalizacji w Ga-Pa skoczkowie przeniosą się do Austrii. We wtorek w Innsbrucku odbędą się kwalifikacje, a w środę konkurs. TCS zakończy się w sobotę w Bischofshofen. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj