Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamil Stoch na Bergisel z najlepszym wynikiem w sezonie

3 stycznia 2024, 21:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kamil Stoch
Kamil Stoch/PAP/EPA
"Staram się twardo stąpać po ziemi oraz pracować w ciszy i spokoju" - przyznał Kamil Stoch po zajęciu 11. miejsca w konkursie narciarskiego Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku, co było jego najlepszym wynikiem w sezonie.

Stoch szuka automatyzmu

Jak opisał, skok próbny przed środowymi zawodami na słynnym obiekcie Bergisel był podobny do próby z wtorkowych kwalifikacji i nieco zbyt agresywny. Kolejny, czyli w pierwszej serii, był - według niego - OK, ale bez pełnej mocy.

A ten ostatni był taki "puszczony". Nie było nic do stracenia, więc "poszło od serca" - tłumaczył na antenie Eurosportu.

Trzykrotny mistrz olimpijski po pierwszym skoku na 121,5 m był na półmetku rywalizacji 20., a finałowe 130 m pozwoliło mu awansować aż o dziewięć pozycji i zaowocowało najlepszym wynikiem w sezonie.

Po konkursie nie ukrywał, że wciąż szuka automatyzmu w swoich występach.

Staram się jak najmniej kontrolować skoki i skupić na jednej konkretnej rzeczy, którą chcę zrobić, ale nie da się w ogóle nie kontrolować skoków - zaznaczył.

Stoch na 15. miejscu w klasyfikacji generalnej TCS

Polski skoczek nie ukrywał, że ma nadzieję, że krok po kroku będzie się zbliżał do najlepszych i jeszcze będzie mu dane w tym sezonie w pełni cieszyć się ze swoich osiągnięć.

Na razie jednak twardo stąpam po ziemi, staram się pracować w spokoju, w ciszy. Nic więcej nie zrobię - podsumował.

36-letni Stoch jest najwyżej sklasyfikowanym z biało-czerwonych w 72. edycji Turnieju Czterech Skoczni - przed ostatnim konkursem w austriackim Bischofshofen zajmuje 15. miejsce. Prowadzi walczący o trzecie zwycięstwo w tej imprezie Japończyk Ryoyu Kobayashi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMistrzyni French Open odpadła z Wimbledonu. Krejcikova odesłała Andriejewą do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj