Dziennik.pl logo

Mrożące krew w żyłach wyznanie niemieckiej tenisistki. Grożono jej śmiercią

dzisiaj, 18:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mrożące krew w żyłach wyznanie niemieckiej tenisistki. Grożono jej śmiercią
Mrożące krew w żyłach wyznanie niemieckiej tenisistki. Grożono jej śmiercią/Shutterstock
Eva Lys musi mierzyć się nie tylko z rywalkami na korcie. O wiele większym wyzwaniem jest dla niej hejt, z którym spotyka się w mediach społecznościowych. Niemiecka tenisistka wyznała, że dostaje mnóstwo przykrych wiadomości. Grożono jej nawet śmiercią.

24-letnia tenisistka mierzy się z hejtem

Lys na swoim koncie nie ma jeszcze żadnych spektakularnych sukcesów. 24-latka nie wygrała żadnego turnieju w cyklu WTA. Obecnie zajmuje w światowym rankingu tenisistek zajmuje 100. pozycję.

Pojedynki z rywalkami na korcie to nie jedyne wyzwanie, któremu musi stawiać czoło Niemka. Rywalizacja sportowa wiąże się też ciągłym wystawianiem się na komentarze i opinie. Niestety na krytyce się nie kończy. Lys wyznała, że musi mierzyć się ze straszliwym hejtem.

Niemka stara się żyć normalnie

Niemiecka tenisistka dostaje od wiadomości pełne nienawiści. Grożono jej w nich nawet śmiercią. Po każdej porażce docierają do mnie tysiące wiadomości na Instagramie. Wiele osób śle do mnie informacje o kwotach, które przegrali w zakładach i proszą o zwrot pieniędzy. To jest po prostu chore - ujawniła tenisistka w rozmowie z klix.ba.

Lys pomimo hejtu i gróźb, które do niej docierają stara się żyć normalnie. Chcę pokazać inną, pozytywną stronę tenisa i nie chcę, żeby hejterzy mi ją odebrali - podkreśla Niemka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMrożące krew w żyłach wyznanie niemieckiej tenisistki. Grożono jej śmiercią »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj