Dziennik.pl logo

Chwalińska zrezygnowała z gry w Ningbo. Świątek będzie gonić Muchovą

dzisiaj, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chwalińska zrezygnowała z gry w Ningbo. Świątek będzie gonić Muchovą
Chwalińska zrezygnowała z gry w Ningbo. Świątek będzie gonić Muchovą/Shutterstock
Maja Chwalińska zrezygnowała ze startu w rozpoczynającym się w poniedziałek turnieju WTA 500 w Ningbo. Zaledwie dzień wcześniej zdobyła swój pierwszy tytuł, wygrywając imprezę w Wuhan. W Chinach wystąpią dwie inne polskie tenisistki - Iga Świątek i Katarzyna Kawa. Tytułu broni liderka światowego rankingu, reprezentantka Kazachstanu Jelena Rybakina.

Chwalińska w pierwszej rundzie miała grać z Kawą. Po jej wycofaniu się do drabinki wskoczyła Ukrainka Daria Snigur, która w niedzielę skreczowała w meczu ostatniej rundy kwalifikacji z... Kawą. Do ich ponownego spotkania dojdzie we wtorek.

Świątek przed szansą zmniejszenia straty do Muchovej

Świątek rozstawiona jest z numerem drugim, dzięki czemu w pierwszej rundzie ma tzw. wolny los. W poniedziałek poznamy jej rywalkę. Będzie nią albo Czeszka Marie Bouzkova, albo reprezentująca Uzbekistan Kamilla Rachimowa.

W Ningbo nie wystąpi natomiast Karolina Muchova, konkurentka Świątek do ostatniego wolnego miejsca w kończącym sezon WTA Finals. Jednak nawet jeśli Polka wygra chiński turniej, to nadal będzie za Czeszką. Ostatecznie kwestię gry w WTA Finals prawdopodobnie rozstrzygną zmagania w Osace, które zaczną się za tydzień.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRaków wydał milion złotych na Tomasza Kaczmarka. Po miesiącu go zwolnił »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj