- powiedziała na konferencji prasowej 23-letnia krakowianka.
Robert Piotr Radwański od lipca ubiegłego roku nie jeździ z córką na turnieje, ale cały czas prowadzi treningi w Krakowie i służy radami. Wyjątkowo poleciał na Florydę, ale prywatnie, więc nie był w boksie dla trenera. Tam zasiadał kapitan reprezentacji Polski w rozgrywkach o Fed Cup - Tomasz Wiktorowski, który od ubiegłorocznego Wimbledonu towarzyszy zawodniczce podczas większości startów.
Ta współpraca przyniosła sukcesy w imprezach WTA Tour - w sierpniu w Carlsbadzie oraz w październiku w Tokio i Pekinie. Krakowianka po raz pierwszy zakwalifikowała się też do turnieju masters - WTA Championships w Stambule, kończącego sezon.
- powiedziała po finale Radwańska, która odebrała efektowny kryształowy puchar.
Turniej w Miami nazywany jest często "piątą lewą Wielkiego Szlema", bowiem podobnie jak w czterech najważniejszych imprezach w sezonie losowana jest w nim drabinka na 126 miejsc, z tą różnicą, że 32 rozstawione zawodniczki mają w pierwszej rundzie wolny los.
- powiedziała Radwańska.
Polka, która zajmuje czwarte miejsce w rankingu WTA Tour, najwyższe w karierze, w tym roku wygrała 26. meczów, a doznała tylko czterech porażek - wszystkie z Wiktorią Azarenką. Białorusinka, liderka rankingu, ma bilans 26-1.
- uważa Radwańska, która w Miami wcześniej dwukrotnie odpadała w 1/4 finału (2010-11).
Natomiast Szarapowa na kortach klubu w Key Biscane w swoim czwartym finale poniosła czwarta porażkę (poprzednio 2005-06 i 2011).
- powiedziała Rosjanka, była liderka rankingu WTA.