Środowy mecz nie miał praktycznie większej historii, a dominacja 23-letniej krakowianki nawet przez chwilę nie podlegała dyskusji. Lepiej spisywała się właściwie w każdym elemencie gry, a w trudnych momentach potrafiła rozstrzygać swoje gemy asami lub wygrywającymi serwisami.

Reklama

Była też bardziej precyzyjna w wymianach z głębi kortu, cały czas narzucała Włoszce ich tempo, a także często zaskakiwała ją skutecznymi dropszotami. Pierwszego seta rozstrzygnęła po 35 minutach, w których trzykrotnie przełamała podanie przeciwniczki.

Radwańska zdobyła w sumie pierwsze 11 gemów, po czym Errani jedyny raz w spotkaniu zdołała utrzymać swój serwis. Od razu podniosła ręce w górę, niczym w geście triumfu. To jednak była krótkotrwała radość Włoszki, bowiem w 13. gemie szybko rywalka odskoczyła jej na 0-40.

Co prawda zdołała obronić dwa meczbole, ale przy trzecim krakowianka zakończyła ósmym asem pojedynek po 65 minutach dość jednostronnej gry.

Radwańska nie miała ani jednego podwójnego błędu serwisowego (Włoszka popełniła ich pięć). Wykorzystała pięć z siedmiu szans na przełamanie podania rywalki, a sama obroniła osiem "break pointów". Uzyskała wyraźną przewagę w wygrywających uderzeniach 33-18 i zdobytych punktach 60-34, miała mniej niewymuszonych błędów z gry 10-17.

Polka w poniedziałek osiągnęła trzecią pozycję w rankingu WTA Tour, najwyższą w dotychczasowej karierze, wyprzedzając Czeszkę Petrę Kvitovą, która w środę przegrała 4:6, 3:6 z rodaczką Lucie Hradecką. W wyniku przesunięcia o tydzień całego kalendarza Kvitova straciła 1000 punktów za ubiegłoroczny triumf w Madrycie, podczas gdy krakowianka wówczas odpadła w trzeciej rundzie (odliczono jej tylko 140 pkt).

Natomiast 25-letnia Errani jest obecnie 24. na świecie. Dotychczas pokonała Radwańską tylko w 2006 roku na ziemnej nawierzchni w imprezie WTA w Budapeszcie. Na "cegle" poniosła porażki w turniejach rangi ITF w Dinan (2006) i Bielli (2007).

Radwańska okazała się też lepsza od niej na twardym korcie w hali w Luksemburgu (2006) oraz na trawie w wielkoszlemowym Wimbledonie (2010).

Reklama

Errani, tuż przed przyjazdem do Madrytu, wygrała mniejsze turnieje WTA w Barcelonie i Budapeszcie, a w lutym była też najlepsza również na "cegle" w Acapulco.

Kolejną rywalką Radwańskiej będzie Włoszka Roberta Vinci, która w równolegle rozgrywanym meczu pokonała Belgijkę Yaninę Wickmayer 6:1, 6:2.

Polka z 29-letnią Vinci, obecnie 20. na świecie, wygrała wszystkie trzy dotychczasowe pojedynki, w tym dwa na nawierzchni ziemnej w Rzymie w 2008 i 2010 roku. Była też od niej lepsza na twardym korcie w New Haven w 2009 r. Straciła w tej konfrontacji dwa sety.

W ostatnim środowym meczu liderka światowego rankingu Białorusinka Wiktoria Azarenka wygrała z Serbką Aną Ivanovic 6:4, 6:4.

Wyniki środowych spotkań:

2. runda:

Agnieszka Radwańska (Polska, 4) - Sara Errani (Włochy) 6:0, 6:1 Roberta Vinci (Włochy) - Yanina Wickmayer (Belgia) 6:1, 6:2 Jekaterina Makarowa (Rosja) - Maria Kirilenko (Rosja, 16) 6:4, 6:4 Lucie Hradecka (Czechy) - Petra Kvitova (Czechy, 3) 6:4, 6:3

3. runda:

Samantha Stosur (Australia, 5) - Petra Cetkovska (Czechy) 6:3, 6:2 Li Na (Chiny, 8) - Angelique Kerber (Niemcy, 12) 7:5, 6:4 Wiktoria Azarenka (Białoruś, 1) - Ana Ivanovic (Serbia, 13) 6:4, 6:4