W pierwszej rundzie Polka miała tzw. wolny los. Jej kolejną rywalką będzie występująca w imprezie dzięki "dzikiej karcie" Amerykanka Sloane Stephens, która w środę wygrała z Włoszką Camilą Giorgi 6:2, 6:1.

Reklama

Spotkanie z Arvidsson trwało niespełna 84 minuty, a Radwańska nie miała większych kłopotów z pokonaniem niżej notowanej przeciwniczki. 23-letnia krakowianka jest obecnie trzecia w światowym rankingu, natomiast Szwedka plasuje się na 50. pozycji.

Był to ich drugi pojedynek. Poprzedni w 2011 roku w Pekinie finalistka tegorocznego Wimbledonu wygrała 6:4, 6:2.

W środę na korcie zaprezentuje się jeszcze młodsza z sióstr Radwańskich - Urszula, która w pierwszej rundzie wygrała z Ksenią Perwak z Kazachstanu. Teraz zmierzy się z inną reprezentantką tego kraju Jarosławą Szwedową.