Sklasyfikowanie w Top10 wiąże się z dodatkowymi obowiązkami dla tenisistów. Dotyczy to m.in. częstszego udzielania się poza kortem oraz konieczności występu w grupie prestiżowych turniejów.
- podkreśliła Radwańska.
Imprezą w Turcji, która rozpocznie się 23 kwietnia, zainauguruje tegoroczne występy na nielubianej przez nią ziemnej nawierzchni. Zwieńczeniem części sezonu na "mączce" będzie wielkoszlemowy French Open. Przed wylotem do Paryża czeka ją jeszcze jeden start.
- dodała.
W Stambule występowała już w przeszłości - ostatnio 10 lat temu. W 2008 roku triumfowała tam w singlu, a rok wcześniej w deblu z siostrą Urszulą.
- podkreśliła mieszkająca w Warszawie krakowianka.
Ubiegły rok nie był dla niej udany. Nie odnosiła sukcesów i często walczyła z kłopotami zdrowotnymi. W efekcie znacząco pogorszyła się jej pozycja na liście WTA. Pod koniec poprzedniego sezonu była na niej 28., a na początku bieżącego wypadła z "30". Obecnie jest właśnie 30. rakietą świata. Ostatnio rywalizowała w drugiej połowie marca w Miami, gdzie błysnęła, pokonując niespodziewanie liderkę tego zestawienia Rumunkę Simonę Halep. Polka odpadła w 1/8 finału po porażce z Białorusinką Wiktorią Azarenką.
- podsumowała Radwańska.
Zaznaczyła, że czuje się lepiej niż w poprzednim sezonie. Nie oznacza to, że jest wolna od zmartwień zdrowotnych.
- przyznała 29-letnia zawodniczka.
Zapewniła, że w sferze jej marzeń wciąż jest triumf w Wielkim Szlemie.
- argumentowała Radwańska.
Na konferencji pojawił się ojciec 11-letniej tenisistki i spytał krakowiankę, co rodzic powinien robić, by pomóc dziecku zaczynającemu przygodę z tym sportem.
- zaznaczyła podopieczna Tomasza Wiktorowskiego, której szkoleniowcem w przeszłości był jej ojciec Robert.
W środę Radwańska miała okazję sprawdzić się w wirtualnej rywalizacji tenisowej. Występ z konsolą w ręce, gdy zmierzyła się kolejno z trzema osobami, nie udał się jej zbytnio. Przegrała wszystkie pojedynki, nie zapisując na swoim koncie ani jednego gema.
- opisała była wiceliderka rankingu WTA.