Prokurator domagał się 12 lat więzienia dla Zondry, który nie przyznał się do winy. Mężczyzna ma prawo złożyć apelację.

Reklama

Do napaści doszło w mieszkaniu dwukrotnej triumfatorki Wimbledonu w grudniu 2016 roku. Włamywacz zranił ją nożem w lewą dłoń, w której trzyma ona rakietę. Uszkodzone zostały ścięgna i nerwy, a zawodniczka przeszła operację. Do rywalizacji wróciła pod koniec maja 2017 roku i mozolnie odbudowywała karierę.

W tym sezonie radzi sobie jak na razie bardzo dobrze. W styczniu wygrała turniej WTA w Sydney oraz dotarła do finału wielkoszlemowego Australian Open, co pozwoliło jej awansować na drugie miejsce w światowym rankingu. W kolejnym miesiącu przegrała finał w Dubaju. Obecnie rywalizuje w Miami, gdzie czeka ją występ w ćwierćfinale.