Williams grała z Gasparian po raz trzeci w karierze i odniosła trzecie zwycięstwo. Jej kolejną rywalką będzie Amerykanka Sloan Stephens, która wygrała US Open w 2017 roku.

Reklama

"Czuję się, jakbym każdego dnia wyruszała w nową podróż. To bardzo przyjemne uczucie, bo mam wrażenie, że zmierzam we właściwym kierunku" - powiedziała Williams, która śrubuje rekord wygranych meczów w US Open. To było jej 103. zwycięstwo.

Amerykanka od trzech lat czeka na upragniony 24. triumf w imprezie wielkoszlemowej. Odkąd wróciła do gry po przerwie macierzyńskiej wiosną 2017 roku, czterokrotnie dotarła do finału zawodów tej rangi (w tym dwukrotnie w Nowym Jorku), ale za każdym musiała uznać wyższość rywalek. Niektóre media sugerują, że to ostatnia jej próba wyrównania osiągnięcia Court.

Na kortach twardych Flushing Meadows słynna Amerykanka triumfowała w latach: 1999, 2002, 2008, 2012-14. O siódmy sukces powinno być jej - przynajmniej teoretycznie - o tyle łatwiej, że z powodu obaw związanych z pandemią koronawirusa z udziału w turnieju zrezygnowało aż sześć z ośmiu czołowych tenisistek.