Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Mistrzów. Barcelona w piekielnie trudnej sytuacji. Lewandowski zmieniony w przerwie

dzisiaj, 22:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Liga Mistrzów. Barcelona w piekielnie trudnej sytuacji. Lewandowski zmieniony w przerwie
Liga Mistrzów. Barcelona w piekielnie trudnej sytuacji. Lewandowski zmieniony w przerwie/PAP/EPA
Półfinał Ligi Mistrzów znacznie oddalił się od Roberta Lewandowskiego i jego kolegów z Barcelony. W pierwszym meczu ćwierćfinału Katalończycy na własnym stadionie przegrali z Atletico Madryt 0:2. Taki wynik stawia mistrzów Hiszpanii w rewanżu w piekielnie trudnej sytuacji. W drugim środowym spotkaniu broniące trofeum Paris Saint-Germain pokonało u siebie Liverpool 2:0.

Piąty pojedynek Barcelony z Atletico

Na Camp Nou doszło do hiszpańskiego pojedynku. Barcelona z Atletico w obecnym sezonie zmierzyły się już po raz piąty. W półfinale Pucharu Króla górą byli piłkarze ze stolicy Hiszpanii. Na własnym stadionie wygrali aż 4:0, natomiast w rewanżu przegrali 0:3.

W hiszpańskiej La Liga dwukrotnie wygrywał zespół Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego. U siebie 3:1, a na wyjeździe 2:1. W tym ostatnim meczu, który odbył się w minioną sobotę kapitan reprezentacji Polski strzelił dla Katalończyków zwycięskiego gola.

Lewandowski nie wyszedł na drugą połowę

W środowy wieczór Lewandowski mecz zaczął w podstawowym składzie. Szczęsny niemal "tradycyjnie" całe spotkanie oglądał z ławki rezerwowych.

37-letni napastnik Barcelony w pierwszej połowie tylko raz uderzył na bramkę Atletico. Jego strzał został zblokowany i bramkarz gości nie miał problemu ze złapaniem piłki w ręce. Po przerwie Lewandowski już się na murawie nie pojawił. Jego miejsce na boisku zajął Fermin Lopez.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Barcelonie

Bez Lewandowskiego w składzie Barcelona w drugiej połowie próbowała odrobić stratę jednego gola. Katalończycy przed przerwą dominowali, ale brakowało im skuteczności. Przodował w tym Marcus Rashford. Anglik wprawdzie trafił do siatki, jednak był na spalonym i bramka nie została uznana.

Niewykorzystane okazje zemściły się na Barcelonie w samej końcówce pierwszej odsłony gry. W 44. minucie Pau Cubarsi faulował wychodzącego na czystą pozycję Guliano Simeone. Z to zagranie obrońca gospodarzy został ukarany czerwoną kartką, a goście zyskali rzut wolny, który cudownym uderzeniem na gola zamienił Julian Alvarez.

Atletico wypracowało solidną zaliczkę

Mimo gry w osłabieniu Barcelona do ostatniego gwizdka sędziego dążyła do strzelenia gola. To się jednak podopiecznym Hansiego Flicka nie udało. Natomiast ponownie tej sztuki dokonali gracze Atletico. W 69. minucie wynik spotkania ustalił Alexander Sorloth.

Porażka 0:2 oczywiście nie przekreśla szans Barcelony na awans, ale dwubramkowa zaliczka stawia zespół z Madrytu w roli zdecydowanego faworyta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj