VAR nie przywołał sędziego do monitora
W doliczonym czasie gry w polu karnym Realu po starciu z obrońca padł Michael Olise. Gracz Bayern był przekonany, że był faulowany. Jednak prowadzący zawody angielski arbiter nie przerwał gry i nie wskazał na jedenasty metr. Sytuacja była sprawdzana przez VAR, ale Oliver nie został przywołany do monitora.
Jednoznaczna ocena byłego sędziego
Wydaje się, że zespół sędziowski popełnił błąd. Wątpliwości co do tego nie ma Adam Lyczmański. Był arbiter piłkarski, a obecnie ekspert od spraw sędziowskich jednoznacznie ocenił sytuację z końcówki meczu Real - Bayern. W mojej ocenie jest to przewinienie. Tu powinien być podyktowany rzut karny dla Bayernu. Lubię styl sędziowania tego arbitra, ale tutaj muszę niestety powiedzieć, że się pomylił - podkreślił Lyczmański.
Za tydzień Bayern po raz 30. zmierzy się z Realem
Real mierzył się z Bayernem po raz 29. To najczęściej rozgrywany mecz w historii europejskich pucharów. "Królewscy" już 22-krotnie uczestniczyli w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i walczą o to, aby 18. raz dostać się do półfinału.
Bayern to jedyna drużyna, która częściej niż Real grała w ćwierćfinale Ligi Mistrzów - 24 razy. Historia ostatnich bezpośrednich starć tych drużyn przemawiała na korzyść Realu, który w Champions League wygrywał dwumecz z Bayernem w 2017, 2018 i 2024 roku. 15 kwietnia w rewanżu obie drużyny zmierzą się po raz 30.