Świątek była rozstawiona z numerem szóstym w igrzyskach, a w rankingu WTA zajmuje ósmą pozycję. Cztery lata starsza Hiszpanka, która rozgrywa najlepszy sezon w karierze, jest w tym zestawieniu 29. Triumfatorka ubiegłorocznej edycji wielkoszlemowego French Open przegrała 3:6, 6:7 (4-7).
- oceniła 20-letnia Polka.
Zwróciła uwagę, że Badosa wywierała na niej bardzo dużą presję.
- podsumowała.
Podopieczna trenera Piotra Sierzputowskiego miała poczucie, że nie wykorzystała kilku szans na skończenie prostych piłek.
-zaznaczyła tenisistka z Raszyna.
Ósma rakieta świata od dawna powtarzała, jak ważne są dla niej igrzyska. W Tokio zadebiutowała w imprezie tej rangi.
- podkreśliła.
Świątek długo płakała po meczu
To, jak duże znaczenie Świątek przykładała do występu w olimpijskiej rywalizacji, potwierdziła jej emocjonalna reakcja po zakończeniu meczu z Badosą. Po podziękowaniu rywalce za grę rozkleiła się. Zaczęła głośno płakać, a głowę długo trzymała schowaną pod ręcznikiem. Dopiero rozmowa z psycholożką Darią Abramowicz pozwoliła się jej nieco uspokoić.
- analizowała Polka.
Świątek nie opuszcza ona jeszcze Tokio - wystąpi w mikście z Łukaszem Kubotem.