Świątek w Rzymie idzie jak burza
Świątek w stolicy Włoch prezentuje wyśmienitą formę. Tylko w pierwszym pojedynku z Catherine McNally miała lekkie kłopoty. W kolejnych meczach nasza tenisistka nie dała żadnych szans swoim rywalkom, a w pojedynkach z Naomi Osaką i Jessicą Pegula otarła się niemal o perfekcję.
Switolina w Rzymie do ćwierćfinału dotarła bez większych problemów. Dopiero w tej fazie turnieju musiała wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. 10. w rankingu WTA Ukrainka zmierzyła się z wiceliderką światowego notowania, Jeleną Rybakiną i niespodziewanie pokonała reprezentantkę Kazachstanu w trzech setach.
Świątek ma okazję do rewanżu
Świątek ze Switoliną na dodatni bilans meczów. Obie tenisistki dotychczas mierzyły się sześć razy. Cztery razy górą była 24-letnia tenisistka z Raszyna.
W tym sezonie Polka spotkała się z Ukrainką w ćwierćfinale turnieju w Indian Wells i lepsza po zaciętym boju była Switolina.
Świątek turniej w Rzymie wygrała trzy razy - w 2021, 2022 i 2024 roku. Natomiast Switolina w stolicy Włoch triumfowała w 2017 i 2018 roku.
Pierwszy w tym sezonie półfinał Świątek
Półfinały zaplanowano na czwartkowy wieczór. Najpierw na kort wyjdą Amerykanka Coco Gauff i Rumunka Sorana Cirstea, a po nich zagrają, Świątek i Switolina.
Świątek w Rzymie po raz pierwszy w tym sezonie dotarła do najlepszej czwórki turnieju. W stolicy Włoch rozstawiona z numerem czwartym Polka również pierwszy raz w obecnym cyklu WTA i dopiero drugi od września 2025 pokonała tenisistkę z czołowej dziesiątki rankingu (Pegula). W tym czasie doznała ośmiu porażek w starciach z zawodniczkami z top 10.