23-letnia Magdalena Fręch w Kalifornii zaprezentowała się z bardzo dobrej strony. Najpierw pokonała dwie rywalki w kwalifikacjach, później wyeliminowała wyżej notowaną Chinkę Sasai Zheng 6:1, 6:4, a w nagrodę mogła się zmierzyć z trzecią w światowym rankingu Pliskovą.

Reklama

W pierwszym secie nie było widać, że obie zawodniczki dzielą 103 miejsca na liście WTA. Łodzianka nawet jako pierwsza cieszyła się z przełamania i objęła prowadzenie 4:3. Klasa i doświadczenie rywalki dawały jednak o sobie znać wtedy, kiedy to było jej najbardziej potrzebne. W kolejnej rozgrywce wyrównała, a w 12. gemie - chcąc uniknąć zawsze loteryjnego tie-breaka - przechyliła szalę trwającego 46 minut seta na swoją stronę.

W drugim od stanu 1:1 uwidoczniła się wyraźniejsza przewaga Czeszki, a coraz bardziej zmęczona Polka częściej się myliła. Pliskova odskoczyła na 5:1, Fręch jeszcze rzuciła się do walki i wygrała najdłuższego gema w spotkaniu, ale na więcej tego dnia utytułowana rywalka jej nie pozwoliła.

Na pewno jednak pojedynek był bardziej wyrównany niż wskazywałyby na to dotychczasowe dokonania obu tenisistek - 16 wygranych turniejów WTA 29-letniej Pliskovej, która była już liderką rankingu WTA, wobec faktu, że Polka dopiero w najbliższym notowaniu ma szansę po raz pierwszy zagościć w czołowej setce tego zestawienia, oraz prawie 23 mln dolarów zarobionych na korcie kontra 625 tys. Fręch.

Pliskova, która w tej imprezie dwukrotnie dotarła do półfinału, jest najwyżej rozstawiona, gdyż w Kalifornii nie grają liderka listy światowej Australijka Ashleigh Barty i plasująca się na drugim miejscu zakażona koronawirusem Białorusinka Aryna Sabalenka.

Reklama

Turniejowa "dwójka" to Iga Świątek. Polka także jest już w 1/16 finału (3. runda) i w niedzielę powalczy o kolejny awans z Rosjanką Weroniką Kudermietową.

W drugiej rundzie odpadła Magda Linette.

Tradycyjnie kalifornijska impreza odbywa się w marcu, ale ze względu na pandemię COVID-19 ubiegłoroczna edycja została odwołana, a tegoroczna przesunięta na październik.

Wynik meczu 2. rundy singla:
Karolina Pliskova (Czechy, 1) - Magdalena Fręch (Polska) 7:5, 6:2