Djokovic wciąż odmawia odpowiedzi na pytanie, czy się zaszczepił, a wcześniej wielokrotnie sprzeciwiał się wprowadzeniu takiego obowiązku wśród tenisistów. Lider światowego rankingu przyznał też, że - w związku z pracami władz dotyczącymi restrykcji obowiązujących podczas wielkoszlemowego Australian Open - nie jest pewny, czy przystąpi do obrony tytułu w Melbourne. Serb ma na koncie 20 zwycięstw tej rangi i jest pod tym względem współrekordzistą wszech czasów w męskim singlu obok Szwajcara Rogera Federera i Hiszpana Rafaela Nadala.
Premier stanu Wiktoria Daniel Andrews ogłosił, że sprzeciwia się specjalnemu porozumieniu, które miałoby pozwolić niezaszczepionym zawodnikom na rywalizację w tym regionie.
- argumentował.
Australijska federacja tenisowa, która jest organizatorem prestiżowej imprezy odbywającej się tradycyjnie w styczniu na terenie kompleksu Melbourne Park, odmówiła komentarza.
W stanie Wiktoria w tym tygodniu ma zostać zniesiony po prawie trzech miesiącach lockdown. Niedawno włączono tam profesjonalnych sportowców do grona zawodów, wobec których przedstawicieli wymagane jest szczepienie. Nie doprecyzowano wówczas, czy dotyczy to również obcokrajowców oraz innych australijskich stanów. Andrews zasugerował, że obowiązek ten dotyczy również zagranicznych zawodników.
- zaznaczył.
Granice Australii podczas pandemii są zamknięte dla osób, które nie mieszkają w tym kraju, ale władze zdecydowały się na wydawanie wiz sportowcom i ich sztabom w związku z udziałem w imprezach o dużej randze. Dotyczyło to m.in. tegorocznego Australian Open, które z powodu przedłużającego się załatwiania formalności związanych z COVID-19 zostało przełożone na luty. Szczepienie nie było wówczas obowiązkowe.
Niezaszczepione osoby w stanie Wiktoria nie mają prawa wstępu m.in. na imprezy sportowe, do restauracji i pubów.
Andrews zaznaczył, że zakaz udziału takich osób mogę obowiązywać również podczas przyszłorocznego Grand Prix Australii, które zaplanowane jest w kwietniu.