Najpierw organizatorzy rozgrywek i hiszpańska federacja tenisowa poinformowały w czwartek, że jeden z zawodników z tego kraju otrzymał pozytywny wynik badania. Chwilę później Alcaraz potwierdził, że chodzi o niego.

Reklama

Miałem pozytywny wynik testu, co uniemożliwi mi występ w Pucharze Davisa, którym byłem tak podekscytowany. Byliśmy badani codziennie i aż do teraz cały czas miałem negatywny rezultat. Jest mi smutno z powodu tego, w jaki sposób wypadłem z tak ważnego i wyjątkowego turnieju jakim jest dla mnie Pucharu Davisa. Bardzo się cieszyłem na myśl i grze, reprezentowaniu mojego kraju w Madrycie, przed publicznością - zaznaczył we wpisie na Instagramie 18-letni zawodnik, który miał zadebiutować w drużynie narodowej.

Jak dodał, czuje się dobrze i ma bardzo łagodne objawy COVID-19. Pozostali członkowie hiszpańskiej delegacji przeszli ponownie badanie.

Zajmujący 32. miejsce w światowym rankingu Alcaraz w tym roku kilkakrotnie pokazał się z dobrej strony. Ostatnio błysnął za sprawą triumfu w turnieju Next Gen ATP Finals, czyli kończącej sezon imprezie masters dla zawodników młodego pokolenia.

Hiszpanie, którzy zwyciężyli w poprzedniej edycji turnieju finałowego Pucharu Davisa dwa lata temu (ubiegłoroczną odwołano z powodu pandemii COVID-19), już wcześniej byli w trudnej sytuacji kadrowej. Z powodów zdrowotnych w ich składzie nie ma obecnie Rafaela Nadala i Roberto Bautisty Aguta, którzy w 2019 roku odegrali kluczowe role.

Hiszpanie udział w tegorocznej edycji zainaugurują piątkowym meczem grupowym z reprezentacją Ekwadoru.