Dziennik Gazeta Prawana logo

Australian Open. Jack Sparrow ulubionym bohaterem rywalki Igi Świątek

25 stycznia 2022, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kaia Kanepi
<p>Kaia Kanepi</p>/PAP/EPA
Kaia Kanepi może zostać pierwszą tenisistką z Estonii, która zagra w półfinale turnieju wielkoszlemowego. By to osiągnąć w Australian Open w nocy z wtorku na środę musi pokonać Igę Świątek. "Nastawcie budziki, Kaia pisze historię" - donoszą estońskie media.

Urodzona w Haapsalu 36-latka w tegorocznej edycji zmagań w Melbourne już dokonała wielkich rzeczy. Pokonując kolejno rozstawioną z "16" Niemkę polskiego pochodzenia Angelique Kerber, Czeszkę Marie Bouzkovą (86. WTA), Australijkę Maddison Inglise (133. WTA), a wreszcie wiceliderkę światowego rankingu Arynę Sabalenkę z Białorusi uzupełniła swoją kolekcję wielkoszlemowych ćwierćfinałów o brakujące ogniwo.

- napisał portal "Delfi Sport".

Czy "7" będzie szczęśliwa dla Kanepi?

Estonka po raz siódmy osiągnęła ten etap wielkoszlemowej rywalizacji, ale po raz pierwszy w Australii. - zauważył portal postimees.ee.

Sześć wcześniejszych pojedynków ćwierćfinałowych przegrała, podobnie jak jedyny jej młodsza o 10 lat i obecnie dużo wyżej notowana rodaczka Anett Kontaveit, która w Melbourne była w "ósemce" dwa lata temu. Dlatego estońskie media odliczają "do ośmiu razy sztuka" i liczą, że Kanepi napisze historię tenisa w tym kraju i zostanie pierwszą wielkoszlemową półfinalistką.

- zachęca we wtorek w wydaniu internetowym gazeta "Ohtuleht", nawiązując do nocnego terminu meczu najnowszej sportowej bohaterki.

Przypomina się, że pierwszy ćwierćfinał Wielkiego Szlema - w Paryżu 4 czerwca 2008 roku, kiedy przegrała z Rosjanką Swietłaną Kuzniecową - rozegrała zaledwie pięć dni po... siódmych urodzinach Świątek. Polce estońskie media nie poświęcają zbyt dużo miejsca, może dlatego, że Kanepi po dramatycznym pojedynku z Sabalenką w 1/8 finału powiedziała, że wie z kim zagra, ale jest zbyt zmęczona, by o tym myśleć.

Zresztą pojedynek z Białorusinką, zakończony rozgrywanym do 10 punktów tie-breakiem w trzeciej, decydującej partii - jeszcze długo będzie wspominany w Estonii.

- napisał jeden z portali.

Kontuzje wyhamowały karierę

Branżowa witryna tennisnet.ee oceniła, że poniedziałkowy mecz był "dziki", a komentujący to spotkanie trener Redt Reimal powiedział: "Gra przeciw gwiazdom zawsze uskrzydlała Kaię. Z Sabalenką spisała się bardzo dobrze, grała w swoim stylu, szybko. W większości przypadków to ona dyktowała warunki na korcie".

Kanepi największe sukcesy świętowała przez dekadą. 20 sierpnia 2012 roku plasowała się na najwyższym w karierze, 20. miejsce w klasyfikacji tenisistek. Wygrała cztery turnieje cyklu WTA, ostatni w 2013 roku Brukseli. Wcześniej - w 2012 - w Brisbane i Oeiras, a w sezonie 2010 w Palermo.

Później z powodu licznych kontuzji, m.in. ścięgna Achillesa czy zapalenia rozcięgna podeszwowego, nie wróciła już na najwyższym poziom i do światowej czołówki, choć zdarzały się jej pojedyncze sukcesy, jak wygrane mecze z Simoną Halep czy Naomi Osaką.

Do Australian Open przystąpiła jako 115. tenisistka globu i została piątą w tym stuleciu spoza "setki", która dotarła do ćwierćfinału. Wcześniej dokonały tego Martina Hingis (2006), tenisa idolka Kanepi, Jelena Dokic (2009), Justine Henin (2010) i Shuai Zhang (2016).

Obecnie Estonka, która przygodę z tenisem rozpoczęła w wieku ośmiu lat, nie ma stałego trenera. Preferowaną nawierzchnią tenisową jest "mączka".

Poza sportem lubi czytać książki i oglądać filmy, a jej ulubionym bohaterem jest kapitan Jack Sparrow z "Piratów z Karaibów". Jest miłośniczką szybkiej jazdy samochodem i psów, ze szczególnym uwzględnieniem własnego manchester terriera, który wabi się Bossu. W 2008 roku została matką chrzestną statku "Superstar".

Mecz Świątek z Kanepi wyznaczono w środę jako drugi na Rod Laver Arena, największym korcie kompleksu Melbourne Park. Rozpocznie się nie wcześniej niż o 3 w nocy czasu polskiego. Wcześniej zagrają tam Amerykanka Danielle Collins i Francuzka Alize Cornet. Jednak z nich będzie półfinałową rywalką Polki bądź Estonki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj