Dotychczas cała trójka dzieliła rekord liczby wygranych w tych najważniejszych imprezach, ale po niedzielnym finale, w którym Nadal pokonał Rosjanina Daniiła Miedwiediewa 2:6, 6:7 (5-7), 6:4, 6:4, 7:5, Hiszpan jest już samodzielnym liderem klasyfikacji wszech czasów.
- napisał Federer w mediach społecznościowych.
Szwajcara zabrakło w tegorocznej edycji imprezy w Melbourne z powodu problemów z kolanem. Nie wystartował także lider światowego rankingu Djokovic, który z kolei nie został dopuszczony do rywalizacji - z powodu braku szczepienia przeciwko COVID-19 oraz podejrzeń manipulacji w oświadczeniach zdrowotnych została mu odebrana australijska wiza.
- napisał Serb na Instagramie.
35-letni Nadal, były lider listy ATP, wcześniej tylko raz cieszył się z triumfu w Melbourne - w 2009 roku. W niedzielę został drugim w liczonej od 1968 roku Open Erze, a czwartym w historii tenisistą, który wygrał każdy z czterech turniejów wielkoszlemowych co najmniej dwukrotnie. W poprzednim sezonie dokonał tego Djokovic.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.