Dotychczas cała trójka dzieliła rekord liczby wygranych w tych najważniejszych imprezach, ale po niedzielnym finale, w którym Nadal pokonał Rosjanina Daniiła Miedwiediewa 2:6, 6:7 (5-7), 6:4, 6:4, 7:5, Hiszpan jest już samodzielnym liderem klasyfikacji wszech czasów.

Reklama

Co za mecz! Mojemu przyjacielowi Rafaelowi Nadalowi składam płynące z głębi serca gratulacje, bo został pierwszym tenisistą, który ma 21 tytułów wielkoszlemowych. Kilka miesięcy temu żartowaliśmy, że obaj chodzimy o kulach. Niesamowite. Nigdy nie wolno lekceważyć wielkiego mistrza - napisał Federer w mediach społecznościowych.

Szwajcara zabrakło w tegorocznej edycji imprezy w Melbourne z powodu problemów z kolanem. Nie wystartował także lider światowego rankingu Djokovic, który z kolei nie został dopuszczony do rywalizacji - z powodu braku szczepienia przeciwko COVID-19 oraz podejrzeń manipulacji w oświadczeniach zdrowotnych została mu odebrana australijska wiza.

Gratulacje dla Rafaela Nadala za 21. triumf w wielkim szlemie. Niesamowite osiągnięcie. Zawsze prezentuje imponującego ducha walki, który znów zwyciężył - napisał Serb na Instagramie.

Reklama

35-letni Nadal, były lider listy ATP, wcześniej tylko raz cieszył się z triumfu w Melbourne - w 2009 roku. W niedzielę został drugim w liczonej od 1968 roku Open Erze, a czwartym w historii tenisistą, który wygrał każdy z czterech turniejów wielkoszlemowych co najmniej dwukrotnie. W poprzednim sezonie dokonał tego Djokovic.