- przekazał Federer w wywiadzie dla jednego swoich sponsorów - banku Credit Suisse.
- zaznaczył.
Był lider światowego rankingu nie gra od czasu porażki z Hubertem Hurkaczem w lipcowym ćwierćfinale Wimbledonu i późniejszej, już trzeciej w ostatnich latach, operacji kolana. Pod koniec roku jeden z jego trenerów Ivan Ljubicic zapewnił, że Federer jest zdeterminowany, by wrócić do gry na wysokim poziomie, a w miarę realnym celem wydawał się występ w tegorocznej edycji imprezy na londyńskiej trawie.
Pomimo długiej absencji i niepewnej przyszłości Federer przyznał, że wciąż czuje głód gry i rywalizacji.
- zauważył triumfator 20 turniejów wielkoszlemowych.
Federer pochwalił swojego wielkiego rywala Rafaela Nadala, który w niedzielę świętował rekordowy 21. sukces w imprezach tej rangi, wyprzedzając na liście wszech czasów Szwajcara i Serba Novaka Djokovica.
- powiedział Federer o 35-letnim Hiszpanie.
- dodał.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.