Dziennik Gazeta Prawana logo

Dobry początek Hurkacza na Wimbledonie. Pokonał rozstawionego z 11. Ruuda

dzisiaj, 21:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dobry początek Hurkacza na Wimbledonie. Pokonał rozstawionego z 11. Ruuda
Dobry początek Hurkacza na Wimbledonie. Pokonał rozstawionego z 11. Ruuda/PAP/EPA
Hubert Hurkacz w dobrym stylu rozpoczął rywalizację na Wimbledonie. Polski tenisista wygrał z rozstawionym z numerem 11. Norwegiem Casperem Ruudem 6:4, 6:2, 7:6 (9-7) i awansował do drugiej rundy wielkoszlemowego turnieju. To był pierwszy mecz Hurkacza w Londynie od kontuzji kolana, której doznał dwa lata temu.

Korty trawiaste sprzyjają grze Hurkacza

Wimbledon 2024 kompletnie wywrócił karierę Hurkacza. Problemy z kolanem, którego urazu doznał w meczu 2. rundy z Francuzem Arthurem Filsem, ciągnęły się za nim przez półtora roku. Dwa lata temu był w Londynie rozstawiony z numerem siódmym, a teraz zajmuje w rankingu 94. miejsce.

29-letni Wrocławianin w poniedziałek pokazał jak bardzo korty trawiaste sprzyjają jego grze. Ruud jest dwukrotnym finalistą rozgrywanego na "cegle" French Open, ale w Wimbledonie nigdy nie przebrnął drugiej rundy.

Hurkacz drugi raz lepszy od Ruuda

Dwa pierwsze sety to koncertowa gra Hurkacza. Nie musiał w nich bronić nawet jednego break pointa, a wcześniej lub później w końcu przełamywał rywala. Emocjonująco było w końcówce trzeciej partii. Hurkacz prowadził 6:5, ale serwując na zwycięstwo pozwolił rywalowi odrobić stratę. Tie-breaka Polak również zaczął kiepsko, bo przegrywał w nim już 1-4.

Od tego momentu Hurkacz wygrał pięć punktów z rzędu. Co prawda prowadząc 6-4 nie wykorzystał dwóch piłek meczowych, alę chwilę później zamknął spotkanie. To była ich piąta konfrontacja i druga wygrana Hurkacza.

Austriak kolejnym rywalem Hurkacza

W 2021 roku Hurkacz dotarł w Wimbledonie do półfinału. W środę jego kolejnym rywalem będzie Sebastian Ofner. 110. w rankingu Austriak pokonał Serba Hamada Medjedovicia 1:6, 6:2, 4:6, 6:3, 6:4. Na poziomie ATP Hurkacz grał z Ofnerem wcześniej raz i pokonał rok temu w półfinale w Genewie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Brazylia w 1/8 finału. Awans zapewniła sobie w doliczonym czasie gry »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj