Dziennik Gazeta Prawana logo

Majchrzak prawie jak Chwalińska. Polski tenisista sprawcą wielkiej sensacji

dzisiaj, 17:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Majchrzak prawie jak Chwalińska. Polski tenisista sprawcą wielkiej sensacji
Majchrzak prawie jak Chwalińska. Polski tenisista sprawcą wielkiej sensacji/PAP/EPA
Kilkanaście dni temu tenisowy świata zadziwiła Maja Chwalińska, która przez kwalifikacje dotarła do finału wielkoszlemowego French Open. Dziś sprawcą wielkiej sensacji stał się Kamil Majchrzak. Polak w finale zawodów w holenderskim ‘s-Hertogenbosch pokonał rozstawionego z numerem drugim Australijczyka Alexa de Minaura 6:3, 2:6, 7:6 (7-5) i dzięki temu pierwszy raz w karierze wygrał turniej ATP.

Za trzecim razem Majchrzak lepszy od de Minaura

Majchrzak na trawie w ‘s-Hertogenbosch zaprezentował fantastyczną formę. Grał jak z nut. Był istnym postrachem faworytów. Jego wyższość musieli uznać znacznie bardziej doświadczeni i utytułowani rywale. 30-latek w ćwierćfinale Libema Open pokonał Felixa Augera-Aliassime'a (4. ATP), a w półfinale odprawił z kwitkiem Daniiła Miedwiediewa (8. ATP).

W finale nasz rodak trafił na notowanego aktualnie na szóstej pozycji w światowym rankingu tenisistów de Minaura. To był trzeci pojedynek obu zawodników. Dwa wcześniejsze mecze wygrał Australijczyk, ale jak mówi przysłowie do trzech razy sztuka. Tym razem górą był Majchrzak.

Majchrzak "czarował" jak Chwalińska

W finale Majchrzak grał kombinacyjnie. Często "mieszał" na korcie i zaskakiwał swojego przeciwnika, tak jak to robiła Chwalińska na Roland Garros. Jego urozmaicony tenis sprawiał de Minaurowi mnóstwo problemów.

Pierwszy set zakończył się dość łatwym zwycięstwem Majchrzaka 6:3. W drugim zdecydowanie lepszy był rywal. Po jego szybkiej i gładkiej wygranej wielu było zapewne przekonanych, że w trzeciej odsłownie de Minaur rozstrzygnie losy meczu na swoją korzyść.

Podwójny błąd serwisowy zamknął mecz

Trzecia partia zaczęła się jednak od prowadzenia Majchrzaka 3:0, a potem 4:1. W tym momencie do pracy wziął się Australijczyk. Doprowadził do stanu 5:5. Ostatecznie o wygranej naszego tenisisty zdecydował tie-break, który zakończył się po podwójnym błędzie serwisowym de Minaur.

Zwycięstwo w ‘s-Hertogenbosch to życiowy sukces Majchrzaka. 30-latek pierwszy raz w swojej karierze wygrał turniej ATP. 29 czerwca w Londynie zaczyna się wielkoszlemowy Wimbledon. Czy na angielskiej trawie Polak potwierdzi swoją dobrą dyspozycję i sprawi kolejne niespodzianki?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj