Dziennik Gazeta Prawana logo

Chwalińskiej grożono śmiercią. Wstrząsające wyznanie polskiej tenisistki

9 czerwca 2026, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chwalińskiej grożono śmiercią. Wstrząsające wyznanie polskiej tenisistki
Chwalińskiej grożono śmiercią. Wstrząsające wyznanie polskiej tenisistki/PAP
Maja Chwalińska przeżywa aktualnie najlepszy czas w swoim życiu. Polka tenisistka, na którą nikt nie stawiał dotarła do finału French Open. 24-latka po tym wyczynie znalazła się na ustach całego świata, ale nie zawsze było tak kolorowo. W przeszłości zdarzały się ciężkie i przykre chwile. Do nich m.in. należą pogróżki śmierci jakie dostawał zawodniczka.

Chwalińska w poniedziałek wróciła ze stolicy Francji. Na lotnisku w Warszawie witali kibice i dziennikarze. 24-latka cieszyła się wielkim zainteresowaniem mediów. Tenisistka odwiedziła m.in. studio "Dzień dobry TVN". W rozmowie z prowadzącymi Polka wróciła do przeszłości, a ta jak się okazało nie była kolorowa.

Za sukcesem na Roland Garros stoją lata wyrzeczeń, ciężkiej pracy i cierpień. Zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Chwalińska wyznała, że musiała mierzyć się z hejtem, ale nie tylko. Dostawał też groźby i wiadomości zawierające życzenia śmierci. Każdy tenisista je dostaje, to nie jest tak nagłaśniane. To już się zaczęło, odkąd miałam 17 lat. Pogróżki i hejty. Wiem, że teraz będzie tego więcej, bo porażek będzie dużo. T nieodłączna część sportu, ale jestem na tyle dojrzała, że wiem, by tego nie słuchać - podkreśliła tenisistka.

Chwalińska zapisała się w historii tenisa

Chwalińska jest pierwszą w historii kwalifikantką, która dotarła do finału w Paryżu. Od 18 maja rozegrała tam 10 spotkań i całkowicie odmieniła swoje tenisowe życie. W sobotnim finale French Open Chwalińska przegrała z Rosjanką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Jednak po tej porażce nie czuła niedosytu. Znalazła się w centrum uwagi i wszyscy gratulują jej życiowego osiągnięcia.

Sukces Chwalińskiej w Paryżu był bardzo niespodziewany. Występ w finale oznacza, że w poniedziałkowym notowaniu listy WTA awansowała ze 114. na 21. miejsce. Wcześniej nigdy nie plasowała się w najlepszej setce. Polska tenisistka nie jest jeszcze pewna gry w głównej drabince wielkoszlemowego Wimbledonu. Obecnie czeka na "dziką kartę".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z historii. 11/11 tylko dla mistrzów. 90 proc. nie da sobie rady już z 1 pytaniem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj