Dziennik Gazeta Prawana logo

Katastrofa Igi Świątek. Pierwsza rywalka odprawiła Polkę do domu

dzisiaj, 18:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Katastrofa Igi Świątek. Pierwsza rywalka odprawiła Polkę do domuwie
Katastrofa Igi Świątek. Pierwsza rywalka odprawiła Polkę do domu/Agencja Gazeta
To nie tak miało być. Start Igi Świątek w turnieju WTA 500 na trawiastych kortach w niemieckim Bad Homburg zakończył się katastrofą. Polka, która była najwyżej rozstawioną tenisistką w zawodach w swoim pierwszym meczu przegrała w z Amerykanką Emmą Navarro 5:7, 6:2, 3:6. Przed rokiem w tym miejscu 25-latka z Raszyna dotarła do finału.

24. tenisistka rankingu WTA wyeliminowała Świątek

Trzecia w światowym rankingu Świątek w turnieju rozstawiona była z numerem pierwszym, bo z powodu problemów z biodrem wycofała się Jelena Rybakina z Kazachstanu. Ubiegłoroczna finalistka tej imprezy, która później triumfowała w wielkoszlemowym Wimbledonie, w pierwszej rundzie miała tzw. wolny los.

Jej pierwszą rywalką była notowana na 24. miejscu na liście WTA Navarro, która po słabszej pierwszej połowie roku i pauzie od marca do maja z powodu problemów zdrowotnych wróciła na wysoki poziom. Znakomitą formę prezentuje na trawie, w zeszłym tygodniu dotarła do finału turnieju WTA 250 w Nottingham. W pierwszej rundzie w Bad Homburg pokonała Niemkę Evę Lys 7:6 (8-6), 6:3. Środowe zwycięstwo pozwoliło Amerykance wyrównać bilans pojedynków z Polką na 2-2.

Druga zawstydzająca porażka Świątek

Świątek drugi raz w tym roku przegrała już pierwszy mecz turniejowy. Wcześniej w marcu odpadła w drugiej rundzie imprezy WTA 1000 w Miami po porażce z Magdą Linette i po raz pierwszy od sierpnia 2021 roku przegrała swój mecz otwarcia w turnieju.

W pierwszej rundzie w Bad Homburg odpadła Magdalena Fręch. Nasza tenisistka przegrała z rozstawioną z numerem szóstym Japonką Naomi Osaką 4:6, 1:6.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJarosław Kaczyński o aferze w Szpitalu Południowym. "Powiedzieć, że to łajdactwo, to jakby nic nie powiedzieć" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj