Dziennik.pl logo

Miedwiediew nr. 1 w rankingu ATP po erze "Wielkiej Czwórki", 10. miejsce Hurkacza

28 lutego 2022, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Daniił Miedwiediew
<p>Daniił Miedwiediew</p>/PAP/EPA
Daniił Miedwiediew zadebiutował w roli lidera rankingu ATP, zastępując Serba Novaka Djokovica. Rosjanin został tym samym pierwszym od 18 lat tenisistą na czele tego zestawienia spoza tzw. Wielkiej Czwórki. Hubert Hurkacz awansował o jedną lokatę i zajmuje 10. miejsce.

Od 2004 roku pierwszą rakietą świata stale był Djokovic, Hiszpan Rafael Nadal, Szwajcar Roger Federer lub Brytyjczyk Andy Murray.

Serb stracił prowadzenie w rankingu po niespodziewanej porażce w ćwierćfinale turnieju w Dubaju. Miedwiediew w minionym tygodniu rywalizował w Acapulco, gdzie dotarł do półfinału.

Gracz z Belgradu na czele obowiązującej od 1973 roku światowej listy był w sumie przez rekordowe 361 tygodni. Ostatnio zaś nieprzerwanie od 3 lutego 2020 roku.

W styczniu Djokovicowi nie było dane przystąpić do wielkoszlemowego Australian Open, w którym miał bronić tytułu, z powodu braku szczepienia przeciwko COVID-19.

26-letni Miedwiediew jest 27. w historii liderem rankingu ATP.

Trzeci jest wciąż Niemiec Alexander Zverev, a z piątej na czwartą pozycję awansował Nadal. Niepokonany wciąż w tym sezonie Hiszpan w ubiegłym tygodniu triumfował w Acapulco.

Hurkacz wrócił do Top10 dzięki dotarciu do półfinału w Dubaju. Zwycięzca tej imprezy - Rosjanin Andriej Rublow - awansował o jedno miejsce i jest szósty.

Poprawę aż o 49 pozycji zanotował Jiri Vesely, który jako kwalifikant wyeliminował w Dubaju Djokovica. Obecnie Czech jest 74. tenisistą globu.

Kamil Majchrzak awansował na 75., najwyższe w karierze miejsce, a Kacper Żuk spadł o 18 pozycji i jest 190.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLicznik Lewandowskiego bije. Amerykanie wypominają mu minuty bez gola »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj