Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek: Mecz z Halep sprawdzianem, na ile poprawiłam grę

17 marca 2022, 10:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/Newspix
Iga Świątek po trwającym ledwie 57 minut meczu pokonała Amerykankę Madison Keys 6:1 6:0 i jest w półfinale turnieju WTA w Indian w Indian Wells. Na jej drodze stanie teraz doświadczona rumuńska tenisistka Simona Halep. "To będzie sprawdzian, na ile poprawiłam swoją grę" - przyznała Polka.

Pierwsze trzy mecze Świątek w Indian Wells wyglądały podobnie. W setach otwarcia starć z Anheliną Kalininą, Clarą Tauson i Angelique Kerber nie prezentowała się najlepiej, popełniała sporo błędów i musiała uznać wyższość rywalek. Później wrzucała "piąty bieg" i w piorunującym stylu odprawiała rywalki - Ukrainka w dwóch pozostałych partiach zdołała jej urwać ledwie jednego gema, Dunka - trzy, a Niemka - pięć.

 - mówiła Świątek po wyeliminowaniu Kerber.

W ćwierćfinałowym pojedynku z rozstawioną z nr 25. Keys dominowała już od początku do końca. W pierwszym secie kapitalnie grająca Polka oddała rywalce tylko jednego gema, a drugiego wygrała "do zera".

 - podsumowała trwający zaledwie 57 minut pojedynek 20-letnia raszynianka.

Świątek poprawiła tegoroczny bilans na 18-3, a wygrana z 27-letnią Keys - finalistką US Open 2017, która w tym roku wygrała turniej WTA w Adelajdzie - była dziewiątym zwycięskim meczem z rzędu.

Starcie wagi ciężkiej w półfinale

W półfinale Polkę czeka starcie z Halep. Była liderka światowego rankingu wraca do wysokiej formy po kontuzji i w Indian Wells w czterech spotkaniach straciła tylko jednego seta.

Dotychczas Świątek zmierzyła się z 30-latką z Konstancy trzykrotnie, za każdym razem w Wielkim Szlemie - dwa razy lepsza była rywalka, a raz - podczas zwycięskiego French Open 2020 - górą była obecna podopieczna trenera Tomasza Wiktorowskiego. Po raz ostatni grały ze sobą w ubiegłorocznym Australian Open w 2021 i Halep wygrała 2:1.

 - zaznaczyła.

Niedługo mogą spotkać się ponownie, bo w połowie kwietnia reprezentacje Polski i Rumunii zagrają w Radomiu o awans do turnieju finałowego Billie Jane King Cup, a rakiety numer jeden obu krajów są w awizowanych składach.

W Kalifornii Polka zapracowała już na 390 punktów do rankingu WTA i ponad 340 tys. dolarów premii. Dotychczas była czwarta w rankingu WTA, ale w wirtualnym notowaniu awansowała na drugie miejsce. Czy będzie je zajmować "na stałe" zależy od końcowych rozstrzygnięć. Teoretycznie mogą ją jeszcze wyprzedzić, w przypadku triumfu, Greczynka Maria Sakkari bądź broniąca w Indian Wells tytułu Hiszpanka Paula Badosa, które w czwartek powalczą o awans do półfinału, a w tej fazie mogą trafić na siebie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj