Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek: Martwi mnie wojna, a nie brak punktów w rankingu

23 maja 2022, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/PAP/EPA
Gładka wygrana Igi Świątek z Ukrainką Łesią Curenko w pierwszej rundzie French Open spowodowała, że konferencję prasową polskiej tenisistki zdominowały pytania o brak punktów rankingowych w nadchodzącym Wimbledonie. "Martwi mnie wojna, a nie punkty" - podkreśliła.

Organizatorzy Wimbledonu - All England Lawn Tennis Club - pod koniec kwietnia zapowiedzieli, że z powodu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, wspieranej z terytorium Białorusi, zawodnicy z krajów-agresorów nie będą mogli wystąpić w Londynie.

Wimbledon bez punktów rankingowych

Zarządzająca męskimi rozgrywkami organizacja ATP i kobiecymi WTA od razu skrytykowały tę decyzję, uznając nadanie statusu "neutralnych sportowców" za wystarczający. W piątek oficjalnie poinformowały, że uczestnicy Wimbledonu nie otrzymają punktów do światowego rankingu z powodu dyskryminacji Rosjan i Białorusinów.

Obie organizacje wyraziły nadzieję na osiągnięcie porozumienia w sprawie statusu Rosjan i Białorusinów, a jeśli taki konsensus uda się znaleźć, punkty za londyńską rywalizację zostaną przywrócone.

W Paryżu niemal każdy tenisista jest pytany o tę kwestię. Nie inaczej było w przypadku Świątek.

- powiedziała.

Świątek martwi się tym, co dzieje się w Ukrainie

Padło również pytanie wprost - czy wolałaby, aby tegoroczny Wimbledon był taki sam, jak zwykle.

- odparła Świątek.

- dodała.

Poza kwestią czysto polityczną, pozostaje sprawa motywacji w turnieju, za który nie będzie punktów oraz wpływ decyzji WTA i ATP na sytuację w rankingu. Niektórzy zawodnicy muszą się bowiem liczyć ze spadkiem w zestawieniu. W tej sprawie Polka wypowiedziała się zdecydowanie.

- podkreśliła.

Motywacja również nie będzie problemem.

- wyjaśniła.

Curenko docenia to, co robi Polska

Nad sensem startu w Wimbledonie zastanawia się natomiast Japonka Naomi Osaka. Była liderka rankingu w poniedziałek przegrała w pierwszej rundzie z rozstawioną z numerem 27. Amerykanką Amandą Anisimovą 5:7, 4:6.

- przyznała.

Bardzo krytycznie i emocjonalnie o działaniach WTA wypowiedziała się Curenko.

- wyrzuciła z siebie.

Ukrainka przyznał również, że na co dzień nie czuje wsparcia z tenisowego świata. Do wyjątków zalicza Świątek, która w poniedziałek przy czapeczce miała przypinkę w ukraińskich barwach.

- powiedziała.

Początek Wimbledonu zaplanowany jest na 27 czerwca.

Wojciech Kruk-Pielesiak. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Kanada pierwszym zespołem w 1/8 finału. Dramat piłkarzy z RPA »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj