- powiedział Zverev w nagraniu wideo, opublikowanym w mediach społecznościowych w nocy z piątku na sobotę.
Mecz został przerwany pod koniec drugiego seta. Nadal wygrał pierwszą partię 7:6 (10-8), broniąc cztery piłki setowe przy stanie 2-6 w tie-breaku. W drugim secie był remis 6:6.
W wymianie kończącej 12. gem tej partii Niemiec próbował sięgnąć po mocno bitą piłkę i w pełnym biegu źle postawił stopę. Od razu było widać, że to poważna sprawa. Mistrz olimpijski z Tokio krzyczał i zwijał się z bólu. Natychmiast obok niego pojawiły się służby medyczne, a także zatroskany Nadal.
Zverev opuścił kort na wózku. Po kilku minutach wrócił o kulach i pogratulował zwycięstwa Nadalowi.
W niedzielnym finale Nadal zmierzy się z Norwegiem Casperem Ruudem, który w 1/8 finału wyeliminował Huberta Hurkacza. Tenisista z Majorki, który w piątek świętował 36. urodziny, będzie walczyć o czternasty tytuł na kortach im. Rolanda Garrosa.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.